Po spokojnym początku main eventu w Pradze, nokaut wisiał w powietrzu i tak stało się już w trzeciej rundzie. Santos idealnie skontrował Błachowicza i posłał go na deski dwoma ciosami. W parterze dokończył dzieła zniszczenia i sędzia zmuszony był przerwać walkę.
 
Brazylijczyk w emocjonalny sposób cieszył się ze zwycięstwa, dziękując Błachowiczowi za wielkie wyzwanie. Kilkanaście sekund po zakończeniu walki przytulił polskiego wojownika, a ten zaskoczony finiszem walki odpowiedział:
 
- Kiedy to się stało?! - odrzekł uśmiechający się Błachowicz.
 
Po zakończonej walce wojownicy okazali sobie mnóśtwo szacunku, składając sobie wzajemne gratulacje.
 
Chwile tuż po zakończeniu walki Błachowicz - Santos w załączonym materiale wideo.