Droga obydwu drużyn do 1/4 finału Pucharu Polski rozpoczęła się na przełomie września i października. Wcześniej mecz 1/32 finału rozegrała Lechia, która w Krakowie po rzutach karnych wyeliminowała Wisłę. W zespole Białej Gwiazdy jako jedyny pomylił się Maciej Sadlok, natomiast wszyscy gdańszczanie zgodnie trafiali do siatki. W kolejnych fazach dogrywek i karnych w przypadku Lechii już nie było, co nie znaczy, że brakowało emocji. Dwa wyjazdowe zwycięstwa 3:1 - nad Resovią i Bruk-Betem Termaliką, dały jednak awans do najlepszej ósemki.

 

Górnik, który w środę 27 lutego podejmie Lechię Gdańsk na stadionie imienia Ernesta Pohla, także do tej pory nie grał przed własnymi kibicami w Pucharze Polski 2018/2019. Na początek podopieczni Marcina Brosza wybrali się do Hrubieszowa, gdzie rozbili miejscową Unię 9:0. Po dwa gole strzelili Szymon Żurkowski, Daniel Smuga i Kamil Zapolnik. W 1/16 finału już tak efektownie nie było, bo Legionovia pozwoliła wbić sobie tylko jednego gola. Z kolei szóstego grudnia 2018 roku, w meczu, którego stawką był ćwierćfinał, Górnikom potrzebna była dogrywka, by pokonać Rozwój Katowice 4:1. Wszystkie gole dla zabrzan padły ze stałych fragmentów gry.

 

To wszystko działo się jeszcze w 2018 roku, a starcie Górnika z Lechią zainauguruje Puchar Polski w roku 2019. Od razu poznamy półfinalistę rozgrywek, bo w aktualnej edycji nie ma rewanżów. Dlatego w teoretycznie łatwiejszej sytuacji jest Górnik, który ma przewagę własnego boiska. A na nim stracił punkty po raz ostatni 15 grudnia 2018, kiedy zremisował z Arką Gdynia. Dwa tegoroczne spotkania w Ekstraklasie zakończyły się zwycięstwami - 2:0 z Wisłą Kraków oraz 2:1 z Zagłębiem Sosnowiec. W tym ostatnim meczu problemy zdrowotne dopadły Szymona Żurkowskiego, o czym przypomina Jerzy Engel.

 

- Górnik Zabrze nie wygląda zbyt dobrze. Podopieczni Marcina Brosza sprawiają wrażenie zmęczonych, a swoje problemy ma Szymon Żurkowski, który podczas ostatniego spotkania ligowego musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Faworytem będzie na pewno Lechia i gdańszczanie mają tym samym szansę, by sięgnąć w tym roku po podwójną koronę - mówi były selekcjoner reprezentacji Polski, który do obecności w najlepszej czwórce typuje lidera Ekstraklasy.

 

Piłkarze z Trójmiasta po raz ostatni przegrali na polskim podwórku 28 września 2018 roku. Od porażki 0:1 z Wisłą Płock zanotowali 11 wygranych i 4 remisy w rozgrywkach ligowych oraz w Pucharze Polski. Dzięki temu rozsiedli się bardzo wygodnie na fotelu lidera najwyższej klasy rozgrywkowej z siedmioma punktami przewagi nad drugą Legią. Górnik w zestawieniu jest tuż nad strefą spadkową, ale dobre wyniki na własnym stadionie, przy jednych z najlepszych kibicach w Polsce, mogą napawać optymizmem. Czy Torcida i tym razem poniesie zabrzan do triumfu i tym samym awansu do półfinału Pucharu Polski?

 

Transmisja meczu Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk w Pucharze Polski od 20:15 w Polsacie Sport. Początek spotkania o 20:30. Komentują Cezary Kowalski i Waldemar Prusik. Reporterem na murawie będzie Mariusz Hawryszczuk.

 

WYNIKI I DRABINKA PUCHARU POLSKI.