W pierwszej odsłonie spotkania nawiązała się walka cios za cios. Emocje w końcówce były ogromne, a przy stanie 20:18 dla PGE Skry sięgnięły zenitu.

 

Po atomowej zagrywce Milana Katica utrudniającej siatkarzom GKS rozegranie dokładnej akcji bełchatowianie mieli szansę na wyprowadzenie kontry. Milad Ebadipour w trudnej sytuacji nie skończył ataku, jednak katowiczanie na tyle niedokładnie obronili piłkę, że ponownie musieli dostarczyć ją gospodarzom "za darmo". W kolejnej sytuacji Karol Kłos również nie mógł dobić się do parkietu.

 

W trzeciej próbie rozgrywający wicemistrza Polski Kamil Droszyński był zmuszony dogrywać piłkę. 22-letni siatkarz wystawił ją na tyle dokładnie, że będący w drugiej linii Katić mógł pokusić się o atak z drugiej piłki. Serb zmylił jednak wszystkich w brazylijskim stylu rozgrywając na lewe skrzydło do Ebadipoura. Irański przyjmujący bez wahania uderzył i zakończył tę jakże długą wymianę.

 

Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem PGE Skry 3:1. Oznacza to, że bełchatowianie są o krok od gry w fazie play-off PlusLigi.

 

Cała akcja i efektowne zagranie Katica w załączonym materiale wideo.


WYNIKI, TERMINARZ I TABELA PLUSLIGI