W barwach Bianconerich zabrakło między innymi Cristiano Ronaldo, Paulo Dybali, Mario Mandzukicia czy Giorgio Chielliniego. Mimo braku kilku kluczowych zawodników wciąż to lider Serie A był murowanym faworytem starcia z Udinese i wywiązał się z tej roli.
 
Już na samym początku do bramki rywali po przebojowej akcji Alexa Sandro trafił Moise Kean, który miał tego wieczora zastąpić snajperów Starej Damy. 19-latek otworzył wynik meczu, a tuż przed przerwą podwoił swój dorobek po indywidualnej akcji i strzale w krótki słupek, którym zaskoczył Juana Musso.
 
Gospodarzom udało się zdecydowanie wygrać i nie stracić przy tym zbyt wielu sił, w perspektywie mając rewanżowe spotkanie z Atletico. Stara Dama ma do odrobienia dwie bramki.
 
W 67. minucie jedenastkę na gola zamienił Emre Can, kilka chwil później czwartą bramkę zdobył Blaise Matuidi. Honorowe trafienie na pięć minut przed końcem zaliczył Kevin Lasagna, tym samym odbierając czyste konto Wojciechowi Szczęsnemu.
 
Juventus jest zdecydowanym liderem calcio, mając aż 19 punktów przewagi nad drugim Napoli.
 
Juventus - Udinese 4:1 (2:0)
 
Bramki: Kean 11', 39', Can k. 67', Matuidi 71' - Lasagna 85'