Kilka tygodni temu dość sensacyjnie z Arsenalem rozstał się Sven Mislintat, który miał za zadanie ściągać wielkie talenty na The Emirates. W klubie jednak nie chciano uczynić go dyrektorem sportowym, przez co Niemiec rozstał się z klubem i prawdopodobnie powróci do swojego kraju. Tam przez lata odpowiadał za transfery Borussii Dortmund, ściągając na Signal Iduna Park między innymi Pierre-Emericka Aubameyanga czy Roberta Lewandowskiego.
 
W Londynie pozostała więc luka, którą wypełnić musi inny specjalista od świetnych transferów. Za takiego z pewnością uchodzi Hiszpan Monchi, który w ostatnich latach sprowadzał świetnych zawodników do Sevilli i Romy. Drogi 50-latka i klubu ze stolicy Italii się jednak rozeszły.
 
- Chcę podziękować za jego poświęcenie i życzyć wszystkiego najlepszego w piłkarskiej przyszłości - powiedział Guido Fienga, dyrektor wykonawczy włoskiego klubu.
 
Włoch sprowadził do Rzymu między innymi Nicolo Zaniolo, Patricka Schicka czy Cengiza Undera, jednak nie wszystko było perfekcyjne w jego włoskiej przygodzie. Spotkał się z krytyką między innymi przy sprowadzeniu bramkarza Robina Olsena oraz Javiera Pastore, który swój najlepszy okres ma dawno za sobą.
 
Hiszpana w roli dyrektora sportowego ma zastąpić Frederic Massara.