O tym, że w piłce nożnej nic nie przychodzi łatwo, dobitnie przekonał się GKS, który w ostatnich sezonach "ocierał się" o awans do najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej, a w obecnym jest bliski, by z hukiem spaść do II ligi. Na jedenaście kolejek przed końcem, podopieczni Dariusza Dudka zajmują przedostatnie miejsce tabeli i do strefy niezagrożonej spadkiem tracą pięć punktów. Jeżeli nie zdołają zmienić niekorzystnej tendencji, widmo spadku może okazać się rzeczywiste.

 

W zupełnie innej sytuacji jest z kolei Raków, który po 22 seriach gier, z ośmiopunktową przewagą nad drugim w tabeli zespołem ŁKS Łódź, sprawuje funkcję lidera. Wydaje się, że podopiecznym Marka Papszuna już nic nie jest w stanie odebrać awansu do Ekstraklasy, w której drużyna z Częstochowy występowała w latach 1994-1998.

 

W dodatku są oni na zdecydowanej fali wznoszącej - ostatni mecz, w którym nie udało im się zdobyć kompletu punktów miał miejsce... 24 października zeszłego roku! Od tamtej pory Raków może pochwalić się w lidze imponującą serią siedmiu zwycięstw z rzędu. W międzyczasie świetnie spisywał się również w Pucharze Polski, w którym odprawił z kwitkiem faworyzowanego Lecha Poznań (1:0) oraz Wigry Suwałki (3:0).

 

Mniej szczęścia w rywalizacji z zespołem z Suwalszczyzny miała GieKSa, która w ostatniej kolejce ligowej przegrała z Wigrami 0:2. Raków zdołał zaś pokonać Chrobrego, mimo skomplikowania sobie sytuacji czerwoną kartką Patryka Kuna na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry.

 

Dobrej myśli przed spotkaniem jest trener częstochowian.

 

- Czeka nas ciężki mecz. Sytuacja GKS-u nie jest komfortowa. Nasi rywale muszą się bardzo mocno zmobilizować na to spotkanie. Przełamanie w meczu z liderem i drużyną, która od dawna nie przegrała może być przełomowe dla przeciwnika. Wiem, że drużyna z Katowic podejdzie do tego pojedynku ambitnie i z dobrym nastawieniem, ale jesteśmy na to przygotowani i nie spodziewamy się niczego innego. Raków to drużyna, która wie co ma robić na boisku i o co gra. Do Katowic jedziemy skoncentrowani i pełni wiary w to, że ten mecz wygramy. Wszyscy zawodnicy są do mojej dyspozycji. Cieszę się, że są zdrowi i gotowi do gry. Mamy mnogość wyboru, a walka o osiemnastkę wciąż trwa - powiedział Marek Papszun.

 

Czy GieKSa złapie oddech i podniesie morale wygraną z liderem? A może to Raków wykona kolejny krok w kierunku awansu z pierwszego miejsca? Przekonamy się już niebawem.

 

WYNIKI I TABELA FORTUNA 1 LIGI

 

Transmisja spotkania GKS Katowice - Raków Częstochowa od godziny 17.45 w Polsacie Sport. Komentują Tomasz Włodarczyk i Tomasz Łapiński.