Bawarczyków czeka bardzo trudne wyzwanie. Choć wieczorem zagrają na swoim stadionie, to goście z Liverpoolu nie zamierzają ograniczać się tylko do obrony. Bo bronić nie ma czego, by awansować do ćwierćfinału trzeba strzelać gole.

 

W meczu na Anfield Bayern grał bardzo defensywnie, bronił się całym zespołem, co spowodowało, że Lewandowski bardzo rzadko był przy piłce na połowie rywali.

 

- To nie ułatwiała zadania, to Liga Mistrzów, więc trzeba zrobić coś specjalnego. Musimy znaleźć i wykorzystać najmniejszą lukę w obronie Liverpoolu. Wykorzystać każdy błąd gości, oni też mają słabe strony  - mówił polski napastnik w rozmowie z portalem sport1.de.

 

Lewandowski doskonale wie, że czeka go bardzo trudne zadanie. Obrońcy "The Reds" otoczą go szczególną opieką, a do zespołu Jurgen Kloppa wraca Virgil van Dijk, jeden z najlepszych środkowych defensorów na świecie.

 

Bramkarz Liverpoolu Alisson przekonuje, że angielski zespół nie przygotowuje się wyjątkowo na spotkanie z Lewandowskim.

 

- Do meczu z nim przygotowujemy się tak, jak do spotkań ze wszystkimi innymi rywalami. To świetny napastnik, może jeden z najlepszych na świecie. Lubię jego styl, podoba mi się, jak porusza się po boisku. Trzeba być bardzo skoncentrowanym, żeby powstrzymać jego i wszystkich innych piłkarzy Bayernu. - powiedział Brazylijczyk.

 

Kapitan reprezentacji Polski uważa jednak, że w środowy wieczór będzie grać pod "specjalnym nadzorem".

 

- Wiem, że przeciwnik będzie prawdopodobnie bardzo skupiony na mnie, więc będę musiał spróbować czegoś nowego - zapowiada "Lewy", który w ostatnich dniach jest w bardzo dobrej dyspozycji. W dwóch spotkaniach Bundesligi zdobył cztery gole. Teraz kibice z Monachium czekają na jego bramki w Lidze Mistrzów. W fazie grupowej Polak trafił osiem razy i do ubiegłego tygodnia był najskuteczniejszym piłkarzem w tym sezonie. Wyprzedził go Dusan Tadic, Serb z Ajaxu Amsterdam. Lewy zagra dziś o zwycięstwo, awans do ćwierćfinału i odzyskanie prowadzenia w klasyfikacji strzelców.   

 

Bayern musi grać szczególnie uważnie, bo Liverpool potrafi doskonale kontrować, a wyjątkowo szybcy Roberto Firmino, Sadio Mane i Mohamed Salah potrafią "zakręcić" każdą obroną. 

 

- Jeśli jednego z tej trójki spuści się z oczu, to może skończyć się bardzo źle. Na pewno nie zaatakujemy bez głowy. Trzeba znaleźć odpowiedni balans. To przecież Liverpool - mówił podczas konferencji prasowej trener Bayernu Niko Kovac. Chorwat potwierdził też, że do gry gotowy jest już Kingsley Coman. Francuski skrzydłowy, który był ostatnio motorem napędowym mistrza Niemiec, nabawił się urazu pod koniec lutego, podczas meczu z Herthą Berlin. Obecnie trenuje już na pełnych obrotach. Być może na boisko wróci David Alaba, który także leczył uraz.  

 

Bardzo konkretnie i w mocnych słowach o rewanżu mówi bramkarz i kapitan Bayernu Manuel Neuer, który rozegra w środę setny mecz w Champions League.

 

- To jest finał. Allianz Arena zapłonie. Nie możemy się doczekać tego spotkania, nie odczuwamy żadnego strachu. Gramy u siebie o zwycięstwo. Najwyższy czas na to, bo dawno nie udało nam się pokonać w Monachium topowego rywala - podkreślił bramkarz.

 

Transmisja meczu Bayern Monachium - Liverpool FC w Polsacie Sport Premium 1 od godziny 20:50. Spotkanie ze stolicy Bawarii skomentują Mateusz Borek i Tomasz Hajto. Początek studia Ligi Mistrzów od godz. 18:00.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI MISTRZÓW

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2018/2019 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.