Nawałka pracował w Górniku w latach 2010-2013. Jak przyznał, był to dość trudny okres, bo klub znajdował się w trudnej sytuacji.

 

- Wspólnymi siłami próbowaliśmy sobie poradzić. Etos pracy w Górniku był na najwyższym poziomie, z czymś takim zetknąłem się także tutaj w Poznaniu. W Zabrzu musieliśmy dużo czasu poświęcić na to, by szatnia dobrze funkcjonowała, żebyśmy wszyscy szli w jednym kierunku. To właśnie pracując w Górniku zostałem powołany na trenera reprezentacji, dlatego też to będzie dla mnie takie sentymentalne spotkanie o dużym poziomie emocjonalnym – mówił opiekun "Kolejorza" na konferencji prasowej.

 

Górnik jest cieniem drużyny, która była objawieniem poprzedniego sezonu. Podopieczni Marcina Brosza zajmują 14. miejsce w tabeli, ale Nawałka przestrzega przed lekceważeniem przeciwnika.

 

- Jest to ciekawy zespół, który ma świetnego trenera. Pomimo wielu trudności, potrafi poukładać tę drużynę. Spodziewamy się wymagającego spotkania. Nie możemy pozwolić sobie na brak szacunku dla przeciwnika i takie z góry zakładanie, że będzie wygrana – podkreślił Nawałka.

 

Sentymenty sentymentami, ale szkoleniowiec nie ukrywa, że w piątkowy wieczór interesują go wyłącznie trzy punkty. Tym bardziej, że po porażce w niedzielę w Legnicy z Miedzią (2:3), na jego zespół znów spadła fala krytyki.

 

- Nie wszystko układa się tak, jakbyśmy chcieli, mam na myśli zarówno naszą grę, ale także indywidualną postawę niektórych zawodników. Moim zdaniem nie do zaakceptowania są błędy indywidualne, które okazały się kluczowe dla losów meczu. Natomiast w naszej pracy nic się nie zmienia. Mamy określony kierunek pracy i tego się trzymamy, a wprowadzamy tylko korekty. Widocznie potrzeba jeszcze więcej czasu na to, by być na wyższym poziomie taktycznym i mentalnym - tłumaczył.

 

Nawałka unika wymieniania piłkarzy, którzy zawiedli w ostatnim meczu, zapewnił też, że nikogo nie skreśla.

 

- Nikt nie stracił mojego kredytu zaufania. Nawet w przypadku słabszego meczu, czy błędów indywidualnych, nie może być mowy o skreślaniu zawodnika. Te błędy brały się nie z lekceważenia rywala, czy braku determinacji, ale najwyraźniej nie wszyscy byli maksymalnie skoncentrowani. Nie zawsze potrafili odpowiednio zareagować - przyznał były selekcjoner.

 

Do meczu z Górnikiem poznaniacy przystąpią w niemal najsilniejszym składzie. Kontuzjowani do dłuższego czasu są Juliusz Letniowski i Tomasz Cywka, a Filip Marchwiński otrzymał powołanie do reprezentacji U-17.

 

Spotkanie Lecha z Górnikiem rozegrane zostanie w piątek o godz. 20.30. W pierwszej rundzie w Zabrzu pojedynek zakończył się remisem 2:2.

 

WYNIKI, TERMINARZ I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY