Tuż za Stochem sklasyfikowany został Kubacki, który wylądował na 229. metrze. Wolny z wynikiem 209 m był osiemnasty, a Kot, który osiągnął 215 m, został sklasyfikowany na 31. pozycji.  

 

Słaby skok oddał Hula, 178,5 m dało mu dopiero 64. miejsce. Tym samym zawodnik ze Szczyrku zakończył już udział w Pucharze Świata. W sobotnim konkursie drużynowym się nie pojawi, a w niedzielnej, kończącej sezon rywalizacji indywidualnej, wystartuje tylko trzydziestu najlepszych skoczków klasyfikacji generalnej. Hula jest w niej 39.

 

Triumfator Pucharu Świata Kobayashi jako jedyny miał maksymalnie obniżoną belkę startową. Wcześniej jury kilka razy zmieniało długość rozbiegu, pierwsi zaczynali z ósmej belki, Japończyk kończył serię kwalifikacyjną z pierwszej.

 

Oprócz Żyły swoje rekordy życiowe poprawili też trzeci w kwalifikacjach Słoweniec Timi Zajc (239 m), Filip Sakala (206 m), Dominik Peter (211 m), Maksim Siergiejew (179 m), Naoki Nakamura (208 m), Killian Peier (207 m) i Constantin Schmid (234 m).

 

Do piątkowego konkursu nie zakwalifikował się Robert Kranjec. Słoweniec uzyskał 203,5 metra i zajął 47. miejsce. 37-letni skoczek zapowiedział wcześniej zakończenie kariery. Po roku nieobecności w Pucharze Świata wystartował w Planicy, by pożegnać się z kibicami. Dzisiaj oznajmił, że swój ostatni skok w karierze odda w przerwie sobotnich zawodów drużynowych.

 

Piątkowy konkurs indywidualny rozpocznie się o godz. 14.30. Będzie zaliczany do klasyfikacji cyklu Planica 7, w którym sumowane są także punkty zdobyte w czwartkowych kwalifikacjach, sobotniej "drużynówce" i niedzielnym konkursie finałowym.