Po powrocie z Kiszyniowa, stolicy Mołdawii, gdzie Trójkolorowi dali prawdziwy koncert gry wygrywając z 170. na świecie Mołdawią (4-1), od piątku podopieczni Didiera Deschampsa nie pojechali do ich tradycyjnej bazy w Clairefontaine. Zamieszkali w kurorcie Enghien-les-Bains, oddalonym zaledwie o trzynaście kilometrów od Stade de France.

 

W niedzielę trenowali na płycie areny Saint-Denis. Didier Deschamps zorganizował gierkę 9 na 9. Wiele wskazuje, że pomimo kłopotów na lewej flance nie powinno być większych zmian w zespole. - Wszystkie mecze są ważne, tym bardziej, kiedy gra się bezpośrednio z jednym z faworytów z grupy - twierdzi kapitan Les Bleus Hugo Lloris. - Lepiej jechać w czerwcu do Turcji z kompletem punktów.

Czy Francuzi mają powody by bać się Islandii ? Ćwierćfinaliści Euro 2016, są jak śpiący wulkan, który w każdej chwili może się obudzić. Wygrali zaledwie jedno z szesnastu ostatnich spotkań i z 21. miejsca spadli na dalekie 38. w klasyfikacji FIFA. W zeszły piątek Islandczycy wykonali plan minimum, pokonując w pierwszym meczu eliminacyjnym Andorę (2:0). „Złą serię mamy już za nami”, powiedział na wczorajszej konferencji przedmeczowej szwedzki szkoleniowiec wyspiarzy, Erik Hamren. Przypomnijmy, że Islandia nie wygrała poprzednio meczu od 18 stycznia 2018 roku.

Co ważne, Francja ,,leży’’ wyspiarzom. Wystarczy wspomnieć październikową potyczkę, kiedy Trójkolorowi już w koszulkach z dwiema gwiazdkami, zaledwie zremisowali w Guingamp 2:2. Remis dla Trójkolorowych uratował w ostatnich fragmentach meczu Kylian Mbappé, który wszedł na boisko na ostatnie 30 minut.

- Mimo że był to tylko mecz towarzyski, Islandczycy grali skoncentrowani na maksa, a my nie mogliśmy wejść w mecz. Znam jakość tej drużyny i wiem, na co ją nas stać. Musimy wznieść się na wyżyny, w przeciwieństwie do naszego występu w Guingamp w październiku’’, ostrzega Deschamps.

Zanim Gwardia Republikańska odegra hymny obu państw, na ekranach Stade de France będzie można obejrzeć kilkuminutowy film z najpiękniejszymi chwilami wiekowej historii francuskiej piłki.

Mecz z Islandią będzie 847. w historii. Koszulkę reprezentacyjną nosiło 905 piłkarzy. W okresie przed i powojennym około pięćdziesięciu wywodzących się z polskiej emigracji. Wspomnijmy tylko Raymonda Kopaczewskiego, Maryana Wiśniewskiego, Jerzego Lecha, Jerzego Beretę czy Yannicka Stopyrę.

Polska reprezentacja rozegrała z Francją 16 meczów, ostatni raz w 2011 roku. Może nadszedł czas odnowić te kontakty, ponieważ Francuzi wciąż szukają rywala do spotkania, który odbędzie się 2 czerwca w Nantes.

Transmisja meczu Francja - Islandia od godziny 20.35 w Polsacie Sport.