Według walijskiego klubu umowa zawarta zimą jest nieważna. Przedstawiciele Cardiff City przyjmują linię obrony opartą o błąd administracyjny. "Sky Spots" informuje, że przy rejestracji piłkarza Premier League zauważyło małe niepoprawności, odsyłając dokumenty do Walijczyków. Po naniesieniu poprawek konieczny był podpis Sali. Argentyńczyk jednak nie zdążył tego zrobić, gdyż 21 stycznia zaginął w katastrofie lotniczej.

 

Takie oświadczenie Cardiff City przesłać FIFA, która ma zdecydować o losach sporu z Nantes. Pismo ma wpłynąć do 3 kwietnia.

 

Co na ten temat myśli klub z Francji? Nantes powołuje się na to, że FIFA zarejestrowała transfer Sali 21 stycznia o godzinie 18:30.

 

28-letni Sala zginął 21 stycznia w drodze do Cardiff, gdzie miał dołączyć do nowego klubu. Awionetka, którą leciał, wpadła do Kanału La Manche. Na pokładzie samolotu, poza Salą, znajdował się 59-letni pilot David Ibbotson.


Dwa dni po zaginięciu maszyny policja z wyspy Guernsey poinformowała najbliższych pasażera i pilota, że poszukiwania samolotu zostały zakończone. Później, dzięki funduszom zebranym przez rodzinę zawodnika i fanów w internecie, wznowiono akcję. Wrak został odnaleziony 3 lutego przez prywatną firmę detektywistyczną. Cztery dni później policja brytyjskiego hrabstwa Dorset potwierdziła, że zidentyfikowaną ofiarą katastrofy jest Sala.

 

WYNIKI I TABELA PREMIER LEAGUE

 

WYNIKI I TABELA LIGUE 1