Aura na Florydzie nie była łaskawa dla tych duetów. Początek spotkania najwyższej rozstawionego Kubota i Melo z występującymi z "trójką" słynnymi bliźniakami z USA ze względu na intensywne opady opóźnił się najpierw o godzinę. Gdy reprezentanci gospodarzy zapisali na swoim koncie pierwszego gema znów zaczęło padać.

 

Po 120 minutach przerwy zrobiło się słonecznie, zawodnicy wrócili na kort i wydawało się, że pogoda nie będzie im już przeszkadzać. Udało się jednak doprowadzić rywalizację w inauguracyjnej partii tylko do stanu 2:2. Ponownie zeszli do szatni i na tym zakończyli czwartkowy występ. Półtorej godziny później organizatorzy bowiem przedstawili nowy plan gier na ten dzień, w którym pozostały mecze singlowe, a spotkanie z udziałem lubinianina zostało przełożone na piątek.

 

Polak i Melo, którzy niespełna dwa tygodnie temu dotarli do finału turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells, triumfowali w Miami w 2017 roku. Będący najbardziej utytułowanym tenisowym duetem w historii Bryanowie, którzy w tym sezonie wrócili do wspólnych występów po ośmiomiesięcznej przerwie, cieszyli się z sukcesu na Florydzie pięciokrotnie.

 

W turnieju singla w trzeciej rundzie odpadł Hubert Hurkacz, który przegrał z rewelacją turnieju Kanadyjczykiem Feliksem Augerem-Aliassimem.

 

Transmisja meczu z udziałem Kubota rozpocznie się zaraz po zakończeniu spotkania Ivan Dodig/Edouard Roger-Vasselin vs. Wesley Koolhof/Stefanos Tsitsipas, które rozpocznie się o godz. 18:00 w Polsacie Sport Extra.

 

WYNIKI I TERMINARZ ATP W MIAMI