Derby Dolnego Śląska nierozstrzygnięte

Piłka nożna
Derby Dolnego Śląska nierozstrzygnięte
fot. PAP

W derbach Dolnego Śląska emocji nie było wiele, a goli w ogóle. Śląsk w czwartym meczu na wiosnę u siebie nie stracił gola, ale tym razem dało to tylko punkt.

O pierwszej połowie można było powiedzieć jedynie tyle, że się odbyła. Przez 45 minut żadnej z ekip nie udało się zagrozić bramce rywala i bramkarze praktycznie byli bezrobotni.

 

Po porażkach z Piastem Gliwice (1:2) i u siebie z Zagłębiem Sosnowiec (0:2) legniczanie grali bardzo uważnie w defensywie. Po stracie piłki cofali się niemal całym zespołem na własną połowę i zagęszczali pole gry. Śląsk zmuszony do ataku pozycyjnego nie miał pomysłu na przedostanie się przez mur rywali, a jeszcze sam utrudniał sobie zadanie grając wolno i niedokładnie. Goście szans na gola szukali natomiast przede wszystkim w kontratakach. Z tych akcji jednak też niewiele wynikało i z boiska wiało nudą.

 

Po przerwie obraz gry nieco się zmienił. Śląsk zaczął grać szybciej, agresywniej i zepchnął rywali do głębszej defensywy, ale sytuacji bramkowych nadal nie było. Legniczanie całym zespołem stali na 30. metrze od własnej bramki, a trener Dominik Nowak pokazywał, aby zagęszczali pole gry.

 

Przyjezdni od czasu do czasu robili wypady pod bramkę Śląska i po jednym z nich mogli zdobyć gola. Po dośrodkowaniu z lewej strony głową strzelał Aleksandar Miljkovic, ale Jakub Słowik popisał się świetnym refleksem. Chwilę później swoją szansę miał też Śląsk. Po szybkiej, składnej akcji piłka trafiła w polu karnym do Lubambo Musondy, ale strzał w środek bramki nie mógł zaskoczyć bramkarza Miedzi.

 

Im było bliżej końca spotkania, tym goście coraz mniej myśleli o ofensywnych wypadach, a coraz częściej stali całym zespołem we własnej szesnastce i wybijali tylko piłkę. Kilka razy w polu karnym legniczan mocno się zakotłowało, ale albo bronił Anton Kanibołocki, albo piłka mijała bramkę rywali.

 

Po ostatnim gwizdku żadna drużyna nie wydawała się być zadowolona.

 

Śląsk Wrocław - Miedź Legnica 0:0

 

Śląsk Wrocław: Jakub Słowik - Piotr Celeban, Wojciech Golla, Dorde Cotra, Mateusz Hołownia - Lubambo Musonda, Michał Chrapek, Jakub Łabojko, Damian Gąska (63' Farshad Ahmadzadeh) - Arkadiusz Piech (68' Igors Tarasovs), Marcin Robak (76' Daniel Szczepan)

 

Miedź Legnica: Anton Kanibołocki - Tomislav Bozic, Kornel Osyra, Grzegorz Bartczak - Aleksandar Miljkovic (80' Paweł Zieliński), Henrik Ojamaa (69' Fabian Piasecki), Rafał Augustyniak, Omar Santana (80' Borja Fernandez), Juan Camara, Artur Pikk - Petteri Forsell

 

Żółte kartki: Michał Chrapek - Aleksandar Miljkovic, Rafał Augustyniak

 

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola) Widzów: 8155

 

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze