Mateusz Borek: Czy był taki moment zwątpienia na początku, kiedy Patryk perfekcyjnie rozpoczął ten pojedynek?

 

Robert Talarek: Oczywiście, że był moment zwątpienia Wiedziałem, że Szymański to dobry technik i na początku będzie bardzo trudno. Tego się spodziewałem i takie były realia.

 

Jesteś twardzielem w życiu, wykonujesz niebezpieczny zawód, zjeżdżasz pod ziemię. To przetrwanie, które jest w tobie, miało prawdopodobnie decydujące znaczenie. Decydowała determinacja i siła przetrwania.

 

Jak najbardziej. Ja mam duszę wojownika. Mój zawód mnie zahartował.

 

Patryk cię czymś zaskoczył?

 

Tak, szybkością. Myślałem, że będzie troszkę wolniejszy.