Rafael o wojnie Szymański - Talarek: Walka roku

Sporty walki

To była naprawdę niesamowita, jedyna w swoim rodzaju walka. Nie pamiętam takiego pojedynku. Najbliżej, w walkach które oglądałem i które miała aż takie wiele nokdaunów to bitwa Tommy Coyle - Daniel Brizuela, parę lat temu. Tam było blisko ale było "tylko" osiem nokdaunów. Bez wątpienia to kandydat do Walki Roku 2019” - mówi Dan Rafael z ESPN, jeden z najbardziej wpływowych dziennikarzy pięściarskich na świecie.

"Kto mówi, że walki jak "Rocky" mogą mieć miejsce tylko w filmach? Talarek przeżył piekielną pierwszą rundę, gdzie zaliczył dwa nokdauny, a w liczbie trafionych ciosów przegrywał...39 do 3. Szymański trafiał 11 lewych prostych, Talarek tylko 1, a w silnych ciosach było 26-2 też dla Szymańskiego” - pisze w podsumowaniu tej niezwykłej walki Bob Canobbio, szef Compuboxu. Walką, o której mówią wszyscy zajęli się bowiem amerykańscy statystycy. Wyniki podsumowania? Zaskakujące.

 

Opierając się tylko na statystyce, wcale niełatwo wyłonić zwycięzcę: Szymański wyprowadził i zadał więcej celnych ciosów (121 trafionych, 325 wyprowadzone) niż Talarek (204 wyprowadzone, 80 celnych), zadał więcej lewych prostych (43 przeciwko tylko 15 Talarka), a nawet trafił i wyprowadził więcej silnych ciosów - 78 trafionych na 150 wyprowadzonych przeciwko 140 wyprowadzonych i 85 trafionych Roberta Talarka.

 

Szymański nawet celniej uderzał - 52 procent jego ciosów wylądowało na rywalu, Robert odpowiedział 46 procentową skutecznością.

To nieco mylące podsumowanie całej walki.

 

Ostatnie dwie rundy należały jednak tylko do jednego pięściarza. Liczba trafionych ciosów w rundach 4 i 5 - Talarek 60, Szymański 36; liczba power punches - Talarek aż 41, przy niesamowitej skuteczności przekraczającej 64 procent, a Szymański 27 przy także znakomitej procentowo skuteczności - 52 procent.

 

Aż trudno uwierzyć...

Przemysław Garczarczyk z USA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze