Rozstawionej z numerem ósmym Linette roszady - przynajmniej teoretycznie - wyszły na dobre. Pierwotnie zajmująca 85. miejsce w światowym rankingu Polka miała spotkać się z plasującą się o cztery pozycje niżej Jakupovic, turniejową "dziewiątką". Ze Słowenką przegrała cztery z dotychczasowych pięciu pojedynków.

 

Po zmianach okazało się, że jej pierwszą rywalką będzie 140. na światowej liście Bolsova, która musiała przebijać się przez kwalifikacje. Nigdy wcześniej ze sobą nie grały.

 

Początkowo poznanianka miała zainaugurować występ w singlu w imprezie w Kolumbii (pula nagród 250 tys.) w poniedziałek, ale po roszadach okazało się, że tego dnia zaprezentuje się tylko w deblu - w parze z Amerykanką Christiną McHale, a w grze pojedynczej zacznie zmagania dzień później.

 

Linette jest jedyną Polką w tym turnieju.