Pistons od samego początku środowego spotkania grali bardzo dobrze. Choć w ich składzie zabrakło kontuzjowanego Blake'a Griffina, to już po pierwszej kwarcie prowadzili 36:22. W drugiej części gry przewagę powiększyli o kolejne dziesięć punktów i do końca kontrolowali przebieg gry.

 

- Wiedzieliśmy jaka jest stawka, wiedzieliśmy, że rywale będą próbowali zrujnować nam sezon, dlatego od pierwszej minuty ciężko pracowaliśmy - powiedział Andrew Drummond, który spotkanie zakończył z dorobkiem 20 punktów i 18 zbiórek.

 

Rezerwowy Luke Kennard dołożył 27 pkt, a Reggie Jackson 21.

 

Pistons w play off wystąpią dopiero po raz drugi w ostatnich dziesięciu sezonach.

 

- Budujemy coś wyjątkowego. Ten awans to dopiero pierwszy krok, jeszcze nie jesteśmy w miejscu, w którym chcemy być - powiedział trener "Tłoków" Dwane Casey.

 

W środę swoje ostatnie mecze rozegrali Niemiec Dirk Nowitzki z Dallas Mavericks oraz Dwyane Wade z Miami Heat, którzy dzień wcześniej poinformowali o przejściu na sportową emeryturę.

 

Nowitzki uzyskał 20 pkt i 10 zbiórek, ale jego zespół przegrał na wyjeździe z San Antonio Spurs 94:105. Przed spotkaniem w hali wyemitowano 90-sekundowy film upamiętniający jego karierę, ale później rywale nie mieli już litości.

 

- Przez 20, 30 sekund filmu jakoś się trzymałem, ale potem już potrafiłem powstrzymać łez. To, że pokazali fragmenty meczów, w których ich pokonaliśmy było niesamowite. Nasza rywalizacja w 2006 roku należy do moich najbardziej niesamowitych doświadczeń - przyznał Niemiec.

 

Spurs do wygranej poprowadził LaMarcus Aldridge, który miał 34 pkt i 16 zbiórek. Dzięki zwycięstwu "Ostrogi" zajęły siódme miejsce w Konferencji Zachodniej i w pierwszej rundzie play off uniknęli gry z broniącymi tytułu Golden State Warriors. Czeka ich za to rywalizacja z Denver Nuggets.

 

W wielkim style z NBA pożegnał się Wade. 37-latek uzyskał piąte w karierze tzw. triple-double, na które złożyło się 25 pkt, 11 zbiórek i 10 asyst. Podobnie jednak jak w przypadku Nowitzkiego jego zespół doznał porażki - na wyjeździe z Brooklyn Nets 94:113.

 

- Przed meczem miałem wrażenie, że wszyscy oczekują iż zdobędę 60 punktów. Cóż, postawiłem sobie trochę łatwiejszy cel, czyli triple-double i cieszę się, że udało się go zrealizować - przyznał Wade.

 

Początek fazy play off zaplanowano na sobotę. Warriors walkę o trzeci tytuł z rzędu rozpoczną z ostatnim klubem Marcina Gortata - Los Angeles Clippers. Jeżeli pokonają pierwszego rywala, już w drugiej rundzie może dojść do powtórki ubiegłorocznego, bardzo zaciętego finału Konferencji Zachodniej. Wtedy "Wojownikom" mocno postawili się koszykarze Houston Rockets, którzy ulegli dopiero po siedmiu meczach. 

 

W pierwszej fazie play off "Rakiety" zagrają z Utah Jazz, w tej parze trudno wskazać zdecydowanego faworyta, ale minimalnie większe szanse na sukces przyznaje się własnie ekipie z Houston. 

 

Pary pierwszej rundy fazy play off (w nawiasach lokata w konferencji po sezonie zasadniczym):

 

Konferencja Wschodnia:

 

Milwaukee Bucks (1) - Detroit Pistons (8)
Toronto Raptors (2) - Orlando Magic (7)
Philadelphia 76ers (3) - Brooklyn Nets (6)
Boston Celtics (4) - Indiana Pacers (5)

 

Konferencja Zachodnia:

 

Golden State Warriors (1) - Los Angeles Clippers (8)
Denver Nuggets (2) - San Antonio Spurs (7)
Portland Trail Blazers (3) - Oklahoma City Thunder (6)
Houston Rockets (4) - Utah Jazz (5)

 

WYNIKI I TABELE NBA