Napięcie między Lewandowskim i Comanem rosło od dłuższego czasu. Lider reprezentacji Polski i Bayernu często miewał pretensję do młodego pomocnika o styl jego gry. Francuz za dużo kiwa oraz podejmuję błędne decyzje przy podaniach i dośrodkowaniach. 31-letni napastnik często wyrażał swoje niezadowolenie z nonszalanckiej gry kolegi poprzez liczne gesty i machanie rękami. Otwarty konflikt między zawodnikami miał się rozpocząć po porażce z Bayerem Leverkusen (1:3). Zdaniem ekspertów zachowanie doświadczonego piłkarza Bayernu nie pomaga młodym piłkarzom takim jak wspominany Coman, czy Serge Gnabry.

W trakcie treningu Lewandowski miał się naśmiewać z zagrań Francuza. Tamten nie mógł dłużej znieść krytyki ze strony gwiazdy Bayernu. Początkowo padły tylko wyzwiska, ale ostatecznie skończyło się na szarpaninie. Kovać co prawda nie wysłał zawodników do szatni, ale kara dla piłkarzy jest przewidziana. Jak informuje Bild, Bayern nie planuje zawieszenia swoich graczy. Zamierza za to napomnieć ich dotkliwą karą finansową. Ostateczną decyzję podejmie Hasan Salihamidzić, dyrektor sportowy Bawarczyków.

 

Bayern nie zdementował informacji podawanych przez niemieckie gazety. Wkrótce na liczne pytania dotyczące bójki będzie zmuszony odpowiedzieć trener Kovać podczas przedmeczowej konferencji prasowej. W niedzielę drużyna Lewandowskiego zmierzy się z Fortuną Duesseldorf.

To nie pierwsza sprzeczka Lewandowskiego z kolegą zespołu. W przeszłości iskrzyło między nim, a Matsem Hummelsem. Wcześniej, bo w 2015 roku Jerome Boateng sfaulował snajpera Bayernu, co bardzo go rozwścieczyło. Za czasów Borussii Dortmund Polak nie dogadywał się z Lucasem Barriosem. Po jednym z meczów nie podał mu ręki, co bardzo nie spodobało się Paragwajczykowi.

WYNIKI I TERMINARZ BUNDESLIGI