Utalentowany tenisista bardzo chwali sobie współpracę Boyntonem. - Zaczęliśmy pracować razem tuż przed turniejem Indian Wells. Craig to cudowny trener. Cieszę się, że spotkałem go na swojej drodze. Pomógł mi dotrzeć do tego miejsca, w którym teraz jestem - wyznał Hurkacz.

 

Współpracę z 22-letnim Polakiem zachwala również sam szkoleniowiec. - On jest powiewem świeżości w światowym tenisie. To młody talent, ale już teraz jest bardzo dobry i może się jeszcze wiele nauczyć. Cały czas musi doskonalić swoją grę - zauważył Boynton, który opowiedział także o początkach ich współpracy. - Ważny był początek. Zaczęliśmy wspólną przygodę powoli. Najpierw musieliśmy się poznać, żeby przyszły efekty. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że nasza znajomość rodziła się dzień po dniu, godzina po godzinie - powiedział Amerykanin.


Hurkacz zdradził, że trener pomaga mu doskonalić nie tylko grę, ale również skupia się na innych ważnych kwestiach, które mają znaczenie w sporcie na najwyższym poziomie. - Pracowaliśmy między meczami nad różnymi rzeczami. Craig w odpowiedni sposób podszedł do pewnych kwestii. To mentalnie wiele mi pomogło - zaznaczył nasz tenisista.

 

Boynton od początku współpracy z Hurkaczem zwracał uwagę na detale. - Oglądając jego grę zawsze wyłapywałem rzeczy, nad którymi musimy popracować. Po każdym meczu pracowaliśmy nad paroma kwestiami. Jednak praca po raz pierwszy w trakcie turnieju jest naprawdę trudna. Jednak Hubert wspaniale przyswaja informacje i szybko przekłada je na grę. Jeden czynnik działa na coś innego i tak osiągamy efekt śnieżnej kuli, która staje się coraz większa, większa i większa. I właśnie o to nam chodzi, żeby postęp był coraz większy, ale musi przyjść to naturalnie, powoli. Nie mam zamiaru wymierać presji - zapewnił uznany szkoleniowiec.

 

Mimo, że duet Boynton - Hurkacz pracuje ze sobą niedługo, to obaj szybko znaleźli nić porozumienia. Jednak przede wszystkim darzą się wzajemnym szacunkiem. - To typ walczaka! Jest niesamowitym walczakiem na korcie. Za każdym razem kiedy ma gorszy moment w meczu potrafi się natychmiast przestawić i odblokować. Do tego jest niezwykle elastyczny - scharakteryzował Polaka jego trener.

 

Wrocławianinowi bardzo odpowiada styl pracy szkoleniowca pochodzącego z Massillon w stanie Ohio. - Mówi do mnie w taki sposób w jaki ja chce się z nim komunikować. Jego wskazówki są bardzo przydatne. Niuanse, o których mówi robią różnicę - uważa rosły tenisista, którego szkoleniowiec podchodzi bardzo rozsądnie do "prowadzenia" 22-latka. - Chodzi o to, aby być zawsze przygotowanym i mieć jasny plan, co chcesz osiągnąć. To jest szczegół, który ma znaczenie w dalszej perspektywie i różni zawodnika od zawodnika - podzielił się swoimi spostrzeżeniami Boynton.


Po przełomie w swojej karierze Hurkacz wierzy, że jest niedaleko od kolejnego skoku w rankingu. - Po wygraniu paru meczów dostajesz dużą dawkę pewności siebie. Jeden turniej może zmienić wszystko w tenisie - przypomniał mierzący 196 cm wzrostu utalentowany tenisista ze stolicy Dolnego Śląska.

 

Trener, który w przeszłości pracował z takimi tenisistami, jak m.in. John Isner, Sam Querrey, czy Steve Johnson jest zdania, że Hurkacz ma wszelkie cechy, żeby zrobić wielką karierę. - Kiedy patrzę na Hubiego, widzę olbrzymi potencjał. Jeżeli wszystko zadziała fizycznie, mentalni, emocjonalnie, to żadna cyfra przy jego rankingu mnie nie zaskoczy, nawet jak to będzie bardzo wysoka. Jestem podekscytowany możliwością pracy z nim. Chcę pomóc mu wykorzystać drzemiący w nim potencjał i zobaczymy gdzie możemy zajść - zakończył Boynton.

 

Materiał poświęcony Hubertowi Hurkaczowi i trenerowi Craigowi Boyntonowi do obejrzenia w załączonym materiale wideo.