Tenisiści rozstawieni w Monte Carlo z numerami od 1 do 8 w pierwszej rundzie dostali wolny los, Coric był więc pierwszym na liście graczy, na których mógł wpaść Polak. I stało się. W obecnym sezonie Hurkacz pokazał jednak, że nie straszni mu nawet tenisiści ze światowej czołówki, więc pokonanie Chorwata z pewnością nie jest niemożliwe.

 

Wrocławianin od prawie dwóch tygodni jest w Monte Carlo i bardzo pieczołowicie przygotowuje się do kolejnego startu. Podporządkował mu ostanie dni, rezygnując z występu w kończącym się własnie turnieju ATP w Marrakeszu. Aktywny w mediach społecznościowych Hurkacz ostatnio zamilkł, co może świadczyć o wyjątkowym skupieniu na czekającym go zadaniu. Ostatni wpis na Twitterze zamieścił 9 kwietnia.

Coric i Hurkacz to dopiero wschodzące gwiazdy światowego tenisa. Są niemal rówieśnikami, Chorwat urodził się w listopadzie 1996 roku, Polak niespełna trzy miesiące później. W rankingu ATP dzieli ich spora różnica. Coria zajmuje obecni 13. miejsce, Hurkacz jest 52. 

 

W tym sezonie tenisista z Bałkanów gra w kratkę. W wielkoszlemowym Australian Open awansował do czwartej rundy, by kilkanascie dni później w Marsylii odpaść już w pierwszej. Z kolei w Dubaju walczył o finał, ale przegrał z Rogerem Federerem. W Indian Wells znów skończyło się na jednym meczu, a w Miami przegrał w czwartej rundzie z Felixem Auger-Aliassime'm, Kanadyjczykiem, który wcześniej pokonał tam... Hurkacza. 

 

Pierwszy w historii pojedynek tych 22-latków zapowiada się niezwykle interesująco i, mimo wszystko, trudno wskazać faworyta. Jego zwycięzca zagra w kolejnej rundzie z Hiszpanem Jaume Munarem lub reprezentantem gospodarzy Lucasem Catariną. W tym meczu zdecydowanie większe szanse eksperci dają tenisiście z Półwyspu Iberyjskiego.  

 

Być może w trzeciej rundzie dojdzie do kolejnego starcia Hurkacza z Kei'em Nishikorim. Rozstawiony z "piątką" Japończyk w tym sezonie już dwukrotnie został przez Polaka pokonany. Nie mogąc sobie poradzić podczas meczów w Dubaju i Indian Wells, zazwyczaj spokojny Nishikori irytował się do tego stopnia, że połamał rakietę i głośno przeklinał. Z pewnością chętnie wziąłby rewanż na Hurkaczu, ale droga do trzeciego starcia na razie jest daleka.       

 

Polak trafił do dolnej połówki turniejowej drabinki, znalazł się tam także rozstawiony z "dwójką" Rafael Nadal. Być może uda się spełnić marzenia i zagrać z Hiszpanem w półfinale ATP Masters 1000 na Lazurowym Wybrzeżu. Wcześniej trzeba jednak pokonać czterech rywali. 

 

Spotkanie pierwszej rundy Hubert Hurkacz - Borna Coric zaplanowano na niedzielę na godzinę 11.00.

 

Na kortach Monte Carlo Country Club rywalizować będzie także Łukasz Kubot, który z Brazylijczykiem Marcelo Melo zagra w turnieju deblistów. W nim par pierwszej rundy jeszcze nie wylosowano.  

 

Transmisja meczów turnieju ATP 1000 w Monte Carlo od niedzieli na sportowych kanałach Polsatu.

 

WYNIKI I DRABINKA TURNIEJU ATP MASTERS 1000 W MONTE CARLO