Gilbert, były mistrz świata, trasę 257 kilometrów, z czego 54 km odcinków brukowanych, pokonał z przeciętną prędkością ponad 43 km/godz. Doświadczony Belg po raz pierwszy sięgnął po zwycięstwo w Roubaix. Wcześniej triumfował m.in. w Liege-Bastogne-Liege, Dookoła Flandrii, Giro di Lombardia czy Amstel Gold Race. Spośród tzw. kolarskich monumentów brakuje mu tylko zwycięstwa w Mediolan-San Remo.

 

Losy niedzielnego wyścigu rozstrzygnęły się na około 60 km przed metą, kiedy na czele znalazła się sześcioosobowa grupa z późniejszym zwycięzcą oraz ubiegłorocznym triumfatorem Słowakiem Peterem Saganem. Na jednym z ostatnich odcinków bruku od czołówki odskoczyli Gilbert i Pollit zyskując kilkadziesiąt sekund przewagi i rozgrywając między sobą walkę na historycznym welodromie w Roubaix. Trzeci, z kilkunastosekundową stratą finiszował inny Belg Yves Lampaert. Na piątym miejscu ukończył wyścig Peter Sagan, a lider ekipy CCC Belg Greg van Avermaet był 12. tracąc do Gilberta 47 sekund.

 

Jak co roku rywalizacja obfitowała w dramatyczne momenty. Na pokrytych brukiem odcinkach mnożyły się defekty i upadki, które kilku liczących się zawodników wyeliminowały z walki o czołowe lokaty. Jednym z największych pechowców był dwukrotny mistrz świata w kolarstwie przełajowym Belg Wout van Aert. Dwukrotnie zaliczył upadek, miał awarię sprzętu i trzykrotnie po ambitnej pogoni dołączał do czołowej grupy. Dopiero w końcówce 24-letniemu kolarzowi zabrakło sił. Zawiedli nieco faworyci - Sagan jechał bardzo rozsądnie, ale na ostatnich kilometrach nie był w stanie zareagować na atak Gilberta.

 

Wielkie nadzieje wiązała również z niedzielnym wyścigiem ekipa CCC. "Pomarańczowi" byli aktywni w początkowej fazie, atakował między innymi Kamil Gradek, ale ich lider - mistrz olimpijski z Rio de Janeiro van Avermaet przegapił decydujący moment, kiedy duży jeszcze peleton podzielił się na dwie grupy. Belg próbował odrabiać straty na ostatnich kilometrach, ale wystarczyło to zaledwie na zajęcie miejsca na początku drugiej dziesiątki.

 

Jeszcze dalsze miejsce zajął inny z faworytów - Norweg Alexander Kristoff (Team Emirates), który już w połowie wyścigu, po dwóch defektach, odpadł z peletonu. Mimo pomocy kolegów z ekipy nie zdołał go już dogonić i w efekcie dotarł na metę ze stratą ponad 14 minut do zwycięzcy.

 

Z czwórki startujących w Paryż - Roubaix polskich kolarzy do mety, na 77. miejscu, ze stratą 15.51, dotarł Łukasz Wiśniowski (CCC Team).

 

Wyniki 117. edycji wyścigu Paryż - Roubaix (257 km):
 
 1. Philippe Gilbert (Belgia/Deceuninck-Quick Step)   5:58.02
 2. Nils Politt (Niemcy/Katusha-Alpecin)         ten sam czas
 3. Yves Lampaert (Belgia/Deceuninck-Quick Step)    strata 13 s
 4. Sep Vanmarcke (Belgia/Education First)                 40
 5. Peter Sagan (Słowacja/Bora-Hansgrohe)                  42
 6. Florian Senechal (Francja/Deceuninck-Quick Step)       47
 7. Mike Teunissen (Holandia/Jumbo-Visma)
 8. Zdenek Stybar (Czechy/Deceuninck-Quick Step)
 9. Edvaldas Siskevicius (Litwa/Delko Marseille) 
 10. Sebastian Langeveld (Holandia/Education First) wszyscy ten sam czas 
 ...
 77. Łukasz Wiśniowski (Polska/CCC)                     15.51