Premierową odsłonę lepiej rozpoczęli radomianie. Po serii pięciu wygranych piłek przy zagrywkach Alena Pajenka uzyskali przewagę (4:7), a gospodarze długo musieli odrabiać straty i dopięli swego (15:15). Później w polu zagrywki błysnął Norbert Huber i goście znów odskoczyli (19:22), ale gospodarze odrobili straty i wszystko rozstrzygnęło się w ostatnich akcjach. Michał Filip wywalczył piłkę setową dla radomian (22:24), w kolejnej akcji skutecznie zaatakował Jakub Kochanowski, ale pomyłka tego zawodnika w polu serwisowym zamknęła seta (23:25).

W drugiej partii gospodarze znacznie poprawili skuteczność w ataku i to przełożyło się na wynik. Długo oglądaliśmy wyrównaną walkę, grę punkt za punkt, a wynik oscylował wokół remisu (10:10, 18:18). W końcówce jednak przewagę uzyskali siatkarze PGE Skry, którzy po skutecznym ataku Milada Ebadipura mieli piłkę setową (24:21). Seta zakończyła autowa zagrywka Filipa (25:22).

Set numer trzy nie miał wielkiej historii. Gospodarze szybko uzyskali przewagę, a w przejęciu inicjatywy pomogły im punktowe zagrywki Jakuba Kochanowskiego (8:5) i Mariusza Wlazłego (11:6, 13:6). W końcówce, po kolejnym asie Wlazłego różnica wynosiła już dziesięć oczek (22:12). Odsłonę w końcówce przedłużyła weryfikacja jednej z akcji (23:16). Przestrzelony serwis Filipa przyniósł bełchatowianom ostatni punkt (25:17).

W czwartej odsłonie znów oglądaliśmy wyrównaną walkę. Na przestrzeni seta bełchatowianie odskakiwali rywalom na kilka oczek, w końcówce mieli czteropunktową przewagę (19:15), ale siatkarze Cerrad Czarnych odrabiali straty. Seta zwieńczyła zacięta rywalizacja na przewagi. Gospodarze mieli piłkę meczową po bloku Kochanowskiego (24:23), potem jednak popełnili trzy błędy własne: dotknięcie siatki i dwie pomyłki w polu zagrywki. Radomianie wykorzystali szansę i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. O wyniku przesądził blok Filipa (27:29).

W tej sytuacji zwycięzcę meczu miał wyłonić tie-break. W nim, przy zmianie stron gospodarze mieli dwa oczka zaliczki (8:6). Siatkarze Cerrad Czarnych zdołali odrobić straty, a potem wyszli na prowadzenie po asie serwisowym Wojciecha Żalińskiego (11:12). Bełchatowianie zdołali jednak wyjść z chwilowej zapaści, dwa bloki Wlazłego wyprowadziły ich na piłkę meczową (14:12), a w ostatniej akcji meczu Ebadipour obił blok rywali (15:13).

Najwięcej punktów: Milad Ebadipour (19), Jakub Kochanowski (18), Artur Szalpuk (18), Mariusz Wlazły (18), Karol Kłos (14) – PGE Skra; Michał Filip (19), Wojciech Żaliński (14), Tomasz Fornal (13), Norbert Huber (11) – Cerrad Czarni. Gospodarze lepiej punktowali w ataku (59–48) i zagrywką (11–5), ale popełnili więcej błędów własnych (35–26); to był mecz pełen punktowych bloków (19–18); najwięcej razy zablokowali rywali Kochanowski – 7 oraz Huber – 6. MVP: Jakub Kochanowski.

 

Drugi mecz o 5. miejsce:

 

PGE Skra Bełchatów – Cerrad Czarni Radom 3:2 (23:25, 25:22, 25:17, 27:29, 15:13)

 

PGE Skra: Milad Ebadipour, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Grzegorz Łomacz, Artur Szalpuk, Mariusz Wlazły – Kacper Piechocki (libero) oraz Kamil Droszyński, Milan Katic, Piotr Orczyk.
Cerrad Czarni: Michał Filip, Tomasz Fornal, Norbert Huber, Alen Pajenk, Dejan Vincic, Wojciech Żaliński – Michał Ruciak (libero) oraz Reto Giger, Kamil Kwasowski, Michał Ostrowski, Jakub Rybicki, Kacper Wasilewski.

 

Stan rywalizacji play-off (do dwóch zwycięstw) 1–1. Trzeci, decydujący mecz odbędzie się 25 kwietnia w Radomiu.

 

Mecze o 5. miejsce w PlusLidze (do 2 zwycięstw):

2019-04-13: Cerrad Czarni Radom – PGE Skra Bełchatów 3:2 (25:21, 23:25, 21:25, 26:24, 16:14) 
2019-04-16: PGE Skra Bełchatów – Cerrad Czarni Radom 3:2 (23:25, 25:22, 25:17, 27:29, 15:13)
2019-04-25: Cerrad Czarni Radom – PGE Skra Bełchatów (czwartek, godzina 17.30; transmisja – Polsat Sport).

 

WYNIKI I TERMINARZ PLUSLIGI