17. edycja zawodów notowanych w światowym rankingu odbędzie się w dniach 26-28 czerwca na podwrocławskim Gradi Golf Club. Rywalizować w nim będzie ponad setka graczy zawodowych, a najlepsi polscy amatorzy dostaną szansę udziału dzięki dzikim kartom.

 

- Ten turniej jest najwyżej punktowanym spośród rozgrywek osiągalnych dla krajowych zawodników. To szansa dla naszych młodych graczy - powiedział właściciel pola w dolnośląskim Brzeźnie Krzysztof Gradecki.

 

Sroka, który 12 kwietnia trzeci raz stanął na czele PGA Polska, zaznaczył, że organizacja dołoży wszelkich starań, by zawody rokrocznie były stałym punktem europejskiego kalendarza, niezależnie od „chimeryczności sponsorów”.

 

Podczas spotkania w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej zaznaczył, że 2019 to szczególny rok, bowiem kierowana przez niego organizacja obchodzi 25-lecie istnienia.

 

- Przez ten czas wyprzedziliśmy wiele potęg golfowych, jeśli chodzi o poziom kształcenia trenerów. Znaleźliśmy się wśród 15 krajów najwyżej pod tym względem ocenianym przez PGAs of Europe - poinformował.

 

Dodał, że poza kształceniem szkoleniowców oraz organizacją turniejów coraz bardziej strategiczna staje się współpraca z Polskim Związkiem Golfa. Jego prezes Marek Michałowski zaznaczył, że federacja szykuje się do rozpoczynającego sezonu z dużym optymizmem i sprawdzonym programem promocji tej dyscypliny.

 

- Zaczniemy od Ogólnopolskiego Dnia Golfa - w niedzielę 2 czerwca każdy będzie mógł bezpłatnie spróbować nauki gry na krajowych obiektach. Spodziewamy się kolejnego rekordu frekwencji - mówił.

 

Dodał, że PZG zorganizuje w tym sezonie 11 turniejów serii mistrzostw Polski, a nacisk zostanie położony także na sport dzieci i młodzieży - rozwijany ma być Narodowy Program Rozwoju Juniorów, cykl Audi Junior Tour, a dodatkowo prowadzone są rozmowy ze szkołami o wdrożeniu w klasach sportowych programu nauki gry w golfa.