W składzie ONICO pojawił się Maciej Muzaj, który został pozyskany w miejsce Bartosza Kwolka na zasadzie tzw. "transferu medycznego". Tego samego zawodnika warszawski klub chciał zakontraktować zamiast wcześniej kontuzjowanego i operowanego Bartosza Kurka, ale nie zgodził się na to zarząd PLS. W przypadku zamiany za Kwolka przeciwwskazań już nie było. 

 

Mimo to Muzaj, który cały sezon spędził w Lotosie Gdańsk, a w następnym będzie grał w Rosji w zespole Gazprom Jurga Surgut, zaczął mecz w kwadracie dla rezerwowych. Trener ONICO Stefan Antiga zdecydował się postawić na pozycji atakującego Sharone Vernona-Evansa. I tak było niemal przez całe spotkanie. 

 

W inaguracyjnym secie Kanadyjczyk został zablokowany w jednym ze swoich pierwszych ataków przez Dawida Konarskiego. Było 8:7 dla Jastrzębskiego. Do tego momentu trwała walka punkt za punkt. Potem do głosu doszli jednak goście. Dwa bloki na "Konarze", dwa asy Bułgara Pencheva, skuteczny atak Łukasika na kontrze, po świetnej obronie Wojtaszka i zrobiło się 16:11 dla ONICO. 

 

- Obudźcie się - krzyczał na pierwszej przerwie na żądanie do swoich siatkarzy włoski szkoleniowiec Jastrzębskiego - Roberto Santilli. Nie pomogło. Przy stanie 19:14 poprosił o drugi czas. Odpowiedzią był kolejny skuteczny atak Pencheva i prowadzenie warszawiaków 20:14. Bułgar był bezdyskusyjnym liderem gości w pierwszej partii. 

 

Jastrzębskiemu Węglowi takiego lidera brakowało. Niemiecki rozgrywający gospodarzy Lukas Kampa szukał, ale ani Konarski, ani Lyneel, ani Fromm nie byli w stanie utrzymać regularności i jakości w ataku. Tymczasem u gości równo na skrzydłach punktował nie tylko Penchev (67% skuteczności), ale też Vernon-Evans (43%) i Łukasik (80%). Efekt - zwycięstwo warszawiaków 25:19 w inauguracyjnej partii. 

 

W partii numer dwa serca kibiców Jastrzębia zaczęły bić żywiej. Niestety, dla Konarskiego i spółki tylko do stanu 13:10 dla Węgla. Pięć kolejnych punktów zdobyli bowiem goście, którzy wyszli na prowadzenie 15:13 i już go nie oddali. Świetnie w tej części seta grał zwłaszcza Andrzej Wrona. Najpierw zablokował atak rywali, potem skutecznie zaatakował. Liderem ONICO tym razem ewidentnie byt Łukasik (5 pkt w secie, 63% skuteczności). Z tonu spuścił za to Vernon-Evans (4 ataki, 0 punktów). Gdy nie skończył piłki na 24:22, Stephane Antiga po raz pierwszy sięgnął po Macieja Muzaja. Przywitały go gwizdy. 

 

Muzaj nie zdążył wykonać żadnej akcji. Po błędzie na zagrywce Konarskiego (wcześniej doprowadził do stanu 23:23), zrobiło się 24:23 dla gości. Dobra zagrywka Łukasika, kolejny już w tym secie skuteczny blok ONICO i było po wszystkim. 25:23 dla gości w partii numer dwa i 2:0 w całym meczu. Warto dodać, że ONICO zdobyło w tej partii aż sześć punktów blokiem (trzy w pierwszym). 

 

W całym meczu warszawska ekipa 15 razy blokowała rywali. W trzeciej partii było trochę walki. Szarpał zwłaszcza Konarski (w całym meczu 12 pkt, 45% skuteczności). Po jego asie było 13:13. Potem 18:17 dla Jastrzębskiego.

 

Gdy Muzaj, który pojawił się na parkiecie w połowie tego seta, zablokował Fromma, ONICO wyszło na prowadzenie - tym razem 19:18 - i już nie oddało go do końca. Zespół Antigi wygrał trzecią partię do 21, cały mecz 3:0 i wraca do Warszawy na starcie numer trzy (24 kwietnia). Będzie w nim faworytem. Choć w tej parze, jak widać, własny parkiet nie jest, a przynajmniej do tej pory, nie był atutem. 

 

Na koniec warto odnotować, że MVP meczu wybrano Nikolaya Pencheva. Bułgar zdobył "tylko" 10 pkt, atakował ze skutecznością 58%. Łukasik miał o jeden więcej - 11 i 56%. Prawdziwym bohaterem wydaje się jednak być francuski rozgrywający ONICO Antoine Brizard. Świetnie rozdzielał piłki. Dość powiedzieć, że 12 punktów zaliczył środkowy Jan Nowakowski (4 blokiem), a 7 Andrzej Wrona (3 blokiem). 

 

Jastrzębski Węgiel - ONICO Warszawa 0:3 (19:25, 23:25, 21:25).

Stan rywalizacji play-off (do dwóch zwycięstw) 1-1. Decydujący mecz odbędzie się w środę w Warszawie.

 

Jastrzębski Węgiel: Christian Fromm, Dawid Gunia, Piotr Hain, Lukas Kampa, Dawid Konarski, Julien Lyneel - Jakub Popiwczak (libero) - Jakub Bucki, Paweł Rusek, Nikodem Wolański

 

ONICO Warszawa: Antoine Brizard, Piotr Łukasik, Jan Nowakowski, Nikołaj Penczew, Sharone Vernon-Evans, Andrzej Wrona - Damian Wojtaszek (libero) - Mateusz Janikowski, Maciej Muzaj, Graham Vigrass