Bielszczanie zawitali do Częstochowy, aby pokrzyżować plany Rakowa dotyczące awansu. Podeszli do tego starcia bez żadnych kompleksów, chcąc jak najszybciej sprawić niespodziankę i objąć prowadzenie w rywalizacji z liderem Fortuna 1 Ligi. Niewiele brakowało, aby taki scenariusz został zrealizowany.

 

Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bielszczanie trafili w poprzeczkę. Nie minęło kilkanaście sekund, aby Gliwę znowu uratował ten element bramki. W obu przypadkach golkiper Rakowa byłby bez szans. Częstochowianie mogli mówić o sporym szczęściu, co podkreślił komentujący to spotkanie Tomasz Łapiński.

 

WYNIKI I TABELA FORTUNA 1 LIGI