Czwarte z rzędu zwycięstwo Piasta Gliwice. Tym razem ograna Cracovia

Piłka nożna
Czwarte z rzędu zwycięstwo Piasta Gliwice. Tym razem ograna Cracovia
fot. PAP

Piłkarze Piasta Gliwice pokonali Cracovię 3:1 (1:1) w piątkowym spotkaniu Lotto Ekstraklasy. Po czwartym z rzędu zwycięstwie podopieczni Waldemara Fornalika zbliżyli się na punkt do prowadzących w lidze Lechii Gdańsk i Legii Warszawa. Liderzy spotkają się w bezpośrednim meczu w sobotę wieczorem, zawodników Piasta najbardziej ucieszyłby remis w tym starciu. Tytuł mistrza Polski dla gliwiczan staje się coraz bardziej realny.

Gliwiczanie przystąpili do meczu osłabieni kadrowo. Ze względu na kartki nie mogli zagrać Patryk Dziczek oraz Jorge Felix. Obaj w piątek pojawili się na stadionie, ale w charakterze kibiców. Wspomagali w dopingu najgłośniejszych fanów Piasta.

 

Wynik meczu mogli otworzyć gracze ze stolicy Małopolski. W trzeciej minucie Frantisek Plach z wielkim trudem odbił piłkę po strzale Janusza Gola. Blisko bramkarza był inny gracz „Pasów”, ale poślizgnął się i nie dobił strzału.

 

Kibice zgromadzeni na obiekcie przy ulicy Okrzei w Gliwicach nie mogli narzekać na nudę. Dwie minuty później groźnie strzelał Gerard Badia. Z kolei w 8 min. w polu karnym krakowian upadł Joel Valencia. Początkowo sędzia na to nie zareagował. Jednak po kilkunastu sekundach zdecydował się skorzystać z systemu VAR. Po weryfikacji okazało się, że Milan Dimun spowodował upadek gracza Piasta w sposób niezgodny z przepisami. W efekcie gliwiczanie wykonywali rzut karny: wykorzystał go Aleksandar Sedlar.

 

W 28. min. Piast był bliski podwyższenia rezultatu. Jednak po tym jak ładnie strzelił z rzutu wolnego Tom Hateley, dobrą interwencją popisał się Michal Peskovic.

 

Cracovia wyrównała także z rzutu karnego (w 32. min Airam Cabrera). Został on podyktowany za faul Tomasza Mokwy na Bojanie Cecaricu.

 

Zawodnicy z Górnego Śląska ponownie objęli prowadzenie w 66. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka trafiła do Sedlara, który drugi raz w tym dniu umieścił piłkę w siatce.

 

Kropkę nad "i" postawił rezerwowy Piasta Paweł Tomczyk. Po błędzie defensywy Cracovii piłka trafiła do Martina Konczkowskiego. Jednak ten widząc lepiej ustawionego kolegę z drużyny podał do niego. Ten strzałem z bliska dobrze sfinalizował akcję.

 

Coraz śmielsze oczekiwania mają kibice Piasta. Podczas piątkowego meczu skandowali "Na mistrza Polski przyszedł czas".

 

Piast Gliwice - Cracovia Kraków 3:1 (1:1)

Bramki: Sedlar 11 (k), 66, Tomczyk 89 -  Cabrera 32 (k)

 

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Tomasz Mokwa, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov - Martin Konczkowski, Tomasz Jodłowiec, Tom Hateley, Joel Valencia (90+1. Mateusz Mak), Gerard Badia (72. Patryk Sokołowski) - Piotr Parzyszek (78. Paweł Tomczyk).

 

Cracovia Kraków: Michal Peskovic - Cornel Rapa (79. Filip Piszczek), Michał Helik, Niko Datkovic, Michal Siplak - Sergiu Hanca, Bojan Cecaric (66. Daniel Pik), Javier Hernandez, Milan Dimun (46. Mateusz Wdowiak), Janusz Gol - Airam Cabrera.

 

Żółte kartki: Mokwa, Badia - Cabrera, Dimun, Cecaric, Hernandez, Wdowiak

 

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY

PAP, WŁ

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze