Paixao: Na taki dzień czekałem sześć lat. Mam jeszcze jeden cel

Piłka nożna

Lechia Gdańsk zdobyła piłkarski Totolotek Puchar Polski, pokonując w finale Jagiellonię Białystok 1:0. - Strzeliliśmy dwa gole, a zwyciężamy tylko 1:0 - żartował po meczu Flavio Paixao. W ten sposób Portugalczyk nawiązał do nieuznanej bramki, którą zdobył tuż przed końcem finałowego meczu. Uśmiechnięty od ucha do ucha przyznał jednak, że jest bardzo szczęśliwy, bo zrealizował jeden z celów założonych sześć lat wcześniej, gdy trafił do Polski i grał w Śląsku Wrocław.

Marcin Feddek: Flavio, to był dla Was trudny mecz. Ty VAR-u chyba nie lubisz?

 

Flavio Paixao: Gratuluję całej drużynie, klubowi i miastu. To był dla nas bardzo ważny moment, pracowaliśmy na niego dziesięć miesięcy. Teraz jest super. Mamy Puchar Polski. Strzeliliśmy dwa gole, a wygraliśmy tylko 1:0. Cóż, to jest piłka nożna. Dzisiaj mamy powód do radości i świętujemy. To jest najważniejsze.

 

Jak smakuje medal i puchar wywalczony za granicą swojego kraju?

 

Od kiedy podpisałem kontrakt w Polsce, moim celem było wygranie Ekstraklasy i zdobycie Pucharu Polski. Po sześciu latach jeden z tych celów osiągnąłem. To wielka radość dla mnie, mojej rodziny, mojej dziewczyny, która cały czas mnie motywowała. Puchar już mam, teraz tylko wygrać Ekstraklasę.

 

Pewnie brakuje Ci teraz Marco, by móc świętować ten sukces z bratem. Ale takie były decyzje trenera.

 

Takie jest życie. Teraz mamy drużynę, mamy puchar i ważni są ci piłkarze, którzy teraz są w Lechii.

M. Feddek, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze