Po krytyce jaka spotkała AC Milan w ostatnich tygodniach, Gennaro Gattuso postanowił wydelegować ofensywne zestawienie z Piątkiem na czele. Siedmiokrotni triumfatorzy Pucharu Europy są bowiem pod ścianą w kontekście walki o awans do Ligi Mistrzów, tracąc przed tym spotkaniem sześć punktów do czwartej Atalanty. Swój cel do zrealizowania ma także Bologna, która wciąż nie może być pewna utrzymania. Z tego powodu zapowiadało się interesujące widowisko z udziałem dwóch drużyn grających pod presją.

 

W pierwszej połowie Milan zaczął ofensywnie, ale to piłkarze Bolonii stwarzali sobie groźniejsze sytuacje pod bramką Gigi Donnarummy, którego w 14. minucie groźnym strzałem próbował zaskoczyć Riccardo Orsolini.

 

W 26. minucie Gattuso musiał dokonać zmiany ze względu na kontuzję Lucasa Biglii. W jego miejsce pojawił się Jose Mauri. Chwilę później drugi cios mógł spotkać Rossonerich, ponieważ do siatki trafił Rodrigo Palacio. Gospodarze mieli jednak szczęście, gdyż napastnik gości był na spalonym.

 

To, co nie udało się Bolonii, zostało sfinalizowane przez miejscowych. W 37. minucie San Siro eksplodowało radością po tym jak zza pola karnego przymierzył Suso, dając prowadzenie Milanowi. Co ciekawe, 26-letni Hiszpan ostatni raz na listę strzelców zapisał się 21 stycznia tego roku, a jego niemoc strzelecka trwała ponad 1000 minut.

 

W drugiej połowie, w odstępie stu dwudziestu sekund obie drużyny stworzyły sobie po jednej dogodnej okazji. Najpierw na strzał z dystansu zdecydował się Hakan Calhanoglu, ale piłka powędrowała nad poprzeczką. Riposta rywali była natychmiastowa, lecz uderzenie Ericka Pulgara, również zza pola karnego, kapitalnie wybronił Donnarumma.

 

Prawdziwe emocje nastąpiły w ostatnich dwudziestu pięciu minutach spotkania. Najpierw Milan podwyższył prowadzenie za sprawą Fabio Boriniego, który chwilę wcześniej wszedł z ławki rezerwowych, aby następnie wykorzystać dobitkę po strzale Lucasa Paquety. Włocha próbował zatrzymać Skorupski, ale nie był w stanie tego zrobić.

 

Wydawało się, że gospodarze trzymają rękę na pulsie, ale w 73. minucie gola kontaktowego strzelił były piłkarz AC Milan, Mattia Destro.

 

Sytuacja ekipy z Mediolanu zaczęła wymykać się spod kontroli w momencie, kiedy czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie otrzymał Paqueta, który został ostro sfaulowany przez rywala i dał upust swoim emocjom, uderzając w rękę... sędziego.

 

Ostatnie minuty tego meczu to duża nerwowość i próba gry na czas Milanu, który chciał dowieźć minimalne, ale bezcenne zwycięstwo do końca. Formacji defensywnej pomagał nawet Piątek. Na finiszu obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę, ponieważ drugą żółtą kartkę otrzymał Nicola Sansone, a już po ostatnim gwizdku czerwień obejrzał Mitchell Dijks.

 

Mimo nie najlepszej dyspozycji Rossonerich, udało im się zwyciężyć i tym samym przedłużyć szanse na udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

 

AC Milan - Bologna 2:1 (1:0)
Bramka: Suso 37, Borini 67 - Destro 73

 

WYNIKI I TABELA SERIE A