Amerykanin skorzystał ze swojej ulubionej płaszczyzny, czyli zapasów. W trzeciej rundzie kilka razy obalił swojego przeciwnika, jednak ten za każdym razem wstawał. W końcu jednak Brunson wyniósł Theodorou i sposobił się do efektownego rzutu. Można było odnieść wrażenie, że przez moment się zawahał i dopiero po chwili efektownym slamem umieścił rywala na plecach.

 

Jak się okazało Brunson zdał sobie sprawę, że mógł nawet... sam się znokautować.

 

- Przypomniałem sobie, że kiedyś Jarred Brooks to zrobił. Podszedł, zamachnął się, rzucił nim i znokautował się. Pomyślałem, że jeśli zrobię to samo, to będzie to bardzo złe - powiedział.

 

Brunson zrobił więc po swojemu, przerzucił przeciwnika przez prawy bark i szybko przeszedł do pozycji północ-południe. Między innymi dzięki temu wrócił na zwycięską ścieżkę, wygrywając jednogłośnie na punkty.

 

Akcja w załączonym materiale wideo.