Kubica zachwycił świat podczas kwalifikacji na torze Suzuka. Jak przyznał, legendarne okrążenie było dla niego wyjątkowo trudne, bo zespół miał problemy z samochodem i tak szybka jazda była wyjątkowo niebezpieczna.  

 

- To było ekstremalne okrążenie. Kosztowało mnie wiele uczuć i emocji! Mieliśmy trochę problemów z podłogą, byliśmy na tym skupieni, przez co mieliśmy mniej przyczepności. Później udzielałem wywiadów i musiałem na chwilę odejść, ponieważ ciężko mi się rozmawiało. Byłem oszołomiony po tym okrążeniu. Obiecano mi, że też dostanę nagranie z kokpitu - napisał w ubiegłym roku Kubica na czacie z kibicami. 

 

Polak musiał jednak bardzo długo czekać na film, nigdy mu go bowiem nie przekazano. Po dziewięciu latach on i kibice nareszcie mogą obejrzeć niewiarygodną jazdę z perspektywy kierowcy. Nagranie zostało odnalezione i pojawiło się bowiem w Internecie.

 

 

 

Jazda Kubicy zrobiła ogromne wrażenie także na członkach zespołu, dla którego jeździł wtedy Polak.

 

- Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Nigdy. Kubica wyszedł z bolidu całkiem blady, tak jakby życie z niego uciekło - mówił ówczesny dyrektor sportowy Renault, Alan Permane.

 

Wyścig o Grand Prix Japonii nie był dla Kubicy udany. Po starcie awansował na drugą pozycję, a drugim okrążeniu stracił prawe tylne koło i wycofał się z rywalizacji.