Po bieżącym sezonie wygasną umowy na organizację wyścigów Grand Prix w Meksyku, Hiszpanii, Niemczech, Wielkiej Brytanii i we Włoszech. Nieoficjalnie mówi się jednak, że szefowie Formuły 1 już porozumieli się z władzami brytyjskiego Silverstone i włoskiej Monzy. Niektóre źródła podają, że nowe umowy już są podpisane, a i trudno wyobrazić sobie Formułę 1 bez tak klasycznych wyścigów. Na Autodromo Nazionale di Monza kierowcy startują nieprzerwanie od 1950 roku, na Silverstone również rywalizują od początku istnienia cyklu. Od 1955 do 1962 roku wyścigi wyścig organizowano na przemian z torem w Aintree, a w latach 1964-1986 z torem w Brands Hatch, jednak Grand Prix Wielkiej Brytanii jest w kalendarzu mistrzostw świata nieprzerwanie. 

 

- Właśnie kończymy rozmowy o sezonie 2020. Mogę przyznać, że mamy gotowe są już dwie umowy. Na pewno rozegrany będzie wyścig w Wietnamie, budowa toru pod Hanoi trwa - powiedział dziennikarzom "Motorsportu" szef Formuły 1 Chase Carey. Potwierdził też, że w kalendarzu pojawi się wyścig na jeszcze jednym nowym torze, wszystko wskazuje na to, że chodzi o holenderskie Zandvoort.

 

Carey przyznał, że nie zapadała jeszcze ostateczna decyzja, z ilu startów będzie się składać kolejny cykl mistrzostw świata, ale ich liczba raczej nie wzrośnie.  

 

- Prawdopodobnie zostaniemy przy 21 wyścigach. To oznacza, że nie przedłużymy umów na wszystkie dotychczasowe Grand Prix - oznajmił Brytyjczyk. Przyznał też, że by Formuła 1 nadal się rozwijała, musi zawitać w nowych krajach, a chętnych do organizacji wyścigów jest coraz więcej. 

 

Na wybór torów do "wykreślenia" wpływ będzie miało sporo czynników, ale te najważniejsze to lokalizacja, liczba kibiców oraz postawa lokalnych władz, na których wsparcie liczą szefowie F1.

 

Wszystko wskazuje więc na to, że w przyszłym sezonie nie odbędą się zawody na dwóch z trzech obiektów, z którymi wygasną umowy. To  Autodromo Hermanos Rodríguez w Meksyku, gdzie wyścigi rozgrywano nieregularnie, niemieckie Hockenheimring i Nurburgring oraz Circuit de Catalunya. Pierwszy wyścig na torze pod Barceloną rozegrano w 1951 roku, Później zdarzały się sezony bez Grand Prix Hiszpanii, ale od 1986 kierowcy spotykają się tam regularnie. Najbliższy weekend także spędzą w Katalonii, w sobotę zostaną tam rozegrane kwalifikacje do niedzielnego wyścigu. W kolejnych dniach na Circuit de Catalunya odbędą się testy.

 

Wyścigi Formuły 1 można oglądać na kanałach Eleven Sports.