Brazylia dominuje w kobiecym MMA! Do mistrzyni wagi piórkowej Amandy Nunes, w Olympic Arena dołączyła Jessica Andrade, która w niesamowitych okolicznościach znokautowała Rose Namajunas!
 
To Amerykanka dominowała w pierwszej rundzie i imponowała pracą na nogach. Po wyprowadzonych kombinacjach pod Andrade uginały się nogi, pojawiły się też rozcięcia na twarzy, chociaż różnica siły fizycznej na korzyść Brazylijki była widoczna gołym okiem. 
 
Dwa razy "Bate Estaca" uniosła rywalkę nad głowę niczym sztangę i próbowała efektownego rzutu, mistrzyni jednak wychodziła z opresji i obijała przeciwniczkę w innych płaszczyznach, pewnie wygrywając pierwsze starcie.
 
Drugie przyniosło jednak niespodziewane rozstrzygnięcie. Do trzech razy sztuka! Andrade złapała Namajunas przy siatce i raz jeszcze uniosła jej ciało wysoko w górę, by potwornym slamem rzucić ją na kark. Ciało nie wytrzymało przeciążenia i sędzia zmuszony był przerwać walkę. Sztab medyczny momentalnie ruszył w kierunku Amerykanki w trosce o jej zdrowie, jednak szczęśliwie dość szybko wróciła ona do siebie.
 
Sędziowie krzyknęli "and new", a Olympic Arena wpadła w euforię! Andrade, która w drodze po tytuł pokonała Karolinę Kowalkiewicz została nową mistrzynią wagi słomkowej.
 
Jéssica Andrade (20-6, 7 KO, 7 SUB) pok. Rose Namajunas (8-4, 1 KO, 5 SUB) przez KO w drugiej rundzie (2:58).