Koszykarze Toronto Raptors w decydującym starciu pokonali Philadelphia 76ers 92:90. Rzutem równo z ostatnią syreną zwycięstwo kanadyjskiej drużynie zapewnił Kawhi Leonard. Cztery sekundy przed końcową syreną był remis 90:90. Piłkę otrzymał grający z "dwójką" Leonard, mimo że pilnowało go dwóch rywali zdołał oddać rzut, piłka cztery razy odbijała się od obręczy i wpadła do kosza. Na trybunach i na zewnątrz hali wybuchła szalona radość kibiców Raptors.

 

Bohater spotkania zdobył łącznie 41 punktów, miał też osiem zbiórek (po cztery w ofensywie i defensywie).

 

- To niesamowite. Nigdy wcześniej nie zrobiłem czegoś takiego w siódmym spotkaniu - stwierdził 27-letni amerykański koszykarz, mistrz NBA z 2014 roku w barwach San Antonio Spurs; został wybrany wówczas także MVP gier finałowych. W ekipie Raptors gra od 2018 roku.

 

Koszykarze z Toronto po raz drugi awansowali do finału Konferencji Wschodniej. Poprzednio wystąpili w tej fazie przed trzema laty. Przegrali z Cleveland Cavaliers, którzy ostatecznie sięgnęli po tytuł mistrzowski.

 

Oprócz Leonarda, wśród triumfatorów wyróżnił się Serge Ibaka - 17 pkt i osiem zbiórek. Najlepszy wśród "Szóstek" był Joel Embiid - 21 pkt.

 

Pierwsze spotkanie Raptors z Milwaukee Bucks, najlepszą drużyną sezonu zasadniczego NBA, odbędzie się w czwartek w hali "Kozłów".

 

Z kole na Zachodzie Portland Trail Blazers na wyjeździe pokonali Denver Nuggets 100:96 i po raz pierwszy od 2000 roku zagrają o zwycięstwo w Konferencji. C.J. McCollum zdobył 37 punktów, a słabiutko spisał się inny koszykarz z Portland Damian Lillard - 13 pkt (trafił tylko trzy z 17 rzutów z gry).

 

Zespół Nuggets wygrał pierwszą kwartę 29:17, a przegrał trzy następne. W jego szeregach wyróżnił się Nikola Jokic - 29 pkt.

 

Finałowa rywalizacja na Zachodzie rozpocznie się w środę w hali Golden State Warriors. Przeciwko sobie zagrają bracia 28-letni Seth (Portland) i 31-letni Stephen Curry (Golden State).

 

WYNIKI I TERMINARZ NBA