Coutinho przyszedł do Barcelony w styczniu 2018 roku. "Blaugrana" zapłaciła Liverpoolowi około 130 milionów euro, a Brazylijczyk był zapowiadany, jako wielka nadzieja drużyny z Camp Nou. 26-latek miał nieco odciążyć Lionela Messiego i Luisa Suareza od zadań ofensywnych. Niestety dla klubu z Katalonii pomocnik nie spełnił pokładanych w nim nadziei.

W tym sezonie wystąpił w 53 spotkaniach, strzelił 11 goli i zanotował 5 asyst. Nie zachwycił statystykami, a przede wszystkim stylem. Nie zawsze też łapał się do pierwszego składu. Oprócz kilku pojedynczych występów i paru ładnych bramek nie pokazał nic specjalnego. Jeszcze przed rewanżowym meczem z Liverpoolem w półfinale Ligi Mistrzów w obronę wziął go sam Messi, który skrytykował postawę kibiców względem Coutinho.

Spotkanie na Anfield było tragiczne w wykonaniu Brazylijczyka. Po odpadnięciu Barcelony w LM szanse na pozostanie 26-latka w klubie bardzo spadły. Chętnych na przejęcie byłego zawodnika Liverpoolu jest kilku. Najgłośniej mówiło się ostatnio o Chelsea, która zapewne pożegna się z Edenem Hazardem.

Francuscy dziennikarze donoszą, że zainteresowanie wykazuje również Paris Saint-Germain. Coutinho w drużynie widziałby Neymar, który zaproponował władzom klubu jego zakup. Zapewne Barcelona będzie chciała za Brazylijczyka pokaźną sumę oscylującą w granicach 100 mln euro. Dla ekipy ze stolicy Francji takie wydatki to jednak nic nowego. Czas pokaże, gdzie zobaczymy 26-latka w przyszłym sezonie.

 


WYNIKI I TABELA LA LIGA