Dzięki statystykom ze środowego spotkania Kane wyprzedził w klasyfikacji wszech czasów Marka Johnsona, mistrza olimpijskiego z 1980 roku, który w MŚ uzyskał 33 punkty (czyli gole plus asysty).

 

30-letni Kane to trzykrotny zdobywca Pucharu Stanleya (w barwach Chicago Blackhawks) i dwukrotny uczestnik igrzysk olimpijskich.

 

"To wyjątkowe, gdy myślisz o wszystkich wspaniałych amerykańskich graczach i wszystkich dzieciach, które dorastają w USA, marzących o graniu w hokeja oraz reprezentowaniu swojego kraju. Naprawdę podoba mi się ten turniej. Po raz trzeci w nim uczestniczę. Byłoby naprawdę miło zwyciężyć. Osiągnięcia osobiste i wyróżnienia też są całkiem miłe" - przyznał Kane.

 

Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata elity w Danii Amerykanie zajęli trzecie miejsce. Kane uzyskał wówczas 20 punktów (najwięcej) i został wybrany MVP turnieju. Wcześniej uczestniczył w światowym czempionacie w 2008 roku, gdy ekipa USA odpadła w ćwierćfinale.

 

W tegorocznych MŚ on i koledzy rywalizują w grupie A (w Koszycach). W czterech dotychczasowych meczach zdobyli osiem punktów.