MotoGP: Czas na Francję. Transmisja na Polsatsport.pl

Moto
MotoGP: Czas na Francję. Transmisja na Polsatsport.pl
fot. PAP

Jakże odmienne nastroje panują przed zbliżającym się weekendem w boksie KTM-a, w stosunku do zeszłorocznego boksu Tech3. Rok temu przed francuskim świętem, dwukrotny mistrz świata Moto2 Johann Zarco zajmował drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, a do wyścigu startował z pole position.

Po przesiadce na KTM-a sprawy mają się radykalnie inaczej. Zarco ma zaledwie siedem punktów i zajmuje odległe, osiemnaste miejsce. Co więcej, w Jerez nie szczędził gorzkich słów na temat ramy austriackiej maszyny, co spotkało się z ostrą reakcją szefostwa i ultimatum postawionym Francuzowi.

 

Nie jest on zresztą jedynym zawodnikiem, który po zmianie motocykla w tym sezonie, ma gigantyczne problemy z adaptacją do nowej maszyny. Jorge Lorenzo, dla którego tor Jerez miał być miejscem zmartwychwstania, jak za czasów jazdy na Ducati, także przegrywa, jak na razie walkę z materią. Mimo znakomitych statystyk Hiszpana - 6 zwycięstw w 11 startach, ciężko obstawiać, by znalazł się on na podium podczas tej rundy. Także Andrea Iannone, po tułaczce zakończonej jazdą na Aprilli, trapiony kontuzjami, wciąż nie potrafi się odnaleźć się na włoskiej maszynie z Noale.

 

Najbliższy weekend to ściganie na bardzo trudnym, technicznym i odmiennym do Jerez, torze Le Mans. Uchodzi on za typowy obiekt „stop&go” - mocne hamowania i gwałtowne przyspieszenia z ciasnych zakrętów, na niskich biegach. Ta charakterystyka toru, powinna sprzyjać Ducati. W roku 2018, Danilo Petrucci finiszował na podium, podczas gdy Dovizioso, przewrócił się będąc na prowadzeniu wyścigu.

 

Czy Ducati, które pokazało znakomite tempo na torach, z założenia nie sprzyjających, będzie w stanie odeprzeć atak Marca Marqueza, zwycięzcy z zeszłego roku? Wiele wskazuje, że walka będzie bardzo zacięta, pod warunkiem, że nie zawodnicy na Hondach nie będą mieli kolejny raz problemów technicznych z systemem hamowania silnikiem.

 

Ciekawe także, jakim tempem będą podróżowały, po nitce toru we Francji motocykle Yamaha. Podczas testów, Fabio Quartararo, zdobywca pole position w Jerez, rozprawił się kolejny raz z rekordem toru i będzie chciał sobie powetować awarię techniczną w ostatnim GP. Tempo Viñalesa i Rossiego jest wielkim znakiem zapytania, podobnie, jak optymizm dziewięciokrotnego mistrza świata.


Czy zaskoczy nas Aprilia lub Suzuki? O tym przekonamy się w niedzielę podczas wyścigów.


Już w piątek od godziny 9:00 zaczynamy weekend z GP Francji na Polsatsport.pl, IPLI oraz na sportowych antenach Polsatu.

Grzegorz Jędrzejewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze