KSW 50 będzie szczególna dla De Friesa. Anglik pochodzi z Sunderlandu i po raz drugi będzie miał szansę bronić tytułu KSW na swojej ziemi. Mistrz wagi ciężkiej pojawił się w sobotę w Ergo Arenie i wypowiedział na temat zbliżającego się jubileuszu.

 

- Jestem bardzo szczęśliwy, że będę mógł walczyć w swoim kraju, blisko domu. Rok temu atmosfera była wspaniała i dla mnie to będzie wielka rzecz i przyjemność bronić pasa w Londynie - odpowiedział De Fries zapytany przez Mateusza Borka o nastrój przed galą.

 

Do tej pory Anglik w klatce polskiej organizacji zawalczył trzy razy. W swoim debiucie pokonał Michała Andryszaka poprzez TKO na gali KSW 43 we Wrocławiu, zdobywając pas. Mistrzostwo bronił dwa razy. Najpierw na swojej ziemi poddał Karola Bedorfa na KSW 45. Ostatnia obrona miała miejsce w łódzkiej Atlas Arenie podczas KSW 47, gdzie po 5-rundowej walce wygrał z Narkunem, jednogłośną decyzją sędziów.

 

Gala w Londynie odbędzie się za cztery miesiące, więc karta walk KSW 50 dopiero się tworzy. Pewni występu na Wembley mogą być jedynie De Fries, Narkun i Janikowski.