Początek spotkania należał do Niemek, które wyszły na trzypunktowe prowadzenie (10:7). Podopieczne Jacka Nawrockiego odwróciły złą kartę w dalszej fazie rywalizacji, doprowadzając po ataku Natalii Mędrzyk do remisu (14:14). To był bardzo ważny moment, ponieważ nasze siatkarki przejęły inicjatywę i odskoczyły na kilka oczek po efektownej kiwce z drugiej piłki Joanny Wołosz (18:15).

 

Wydawało się, że gospodynie turnieju w Opolu nie dadzą sobie wydrzeć minimalnej zaliczki, lecz nasze zachodnie sąsiadki walczyły do końca. Po upływie kilku minut na tablicy świetlnej widniał wynik 18:18, a bohaterką swojego zespołu została Leonie Schwertmann, która popisała się pojedynczym blokiem. Polki znowu musiały wypracować zaliczkę. Skuteczne ataki Mędrzyk oraz Agnieszki Kąkolewskiej zapewniły prowadzenie 21:18.

 

Przy punktowej zagrywce Wołosz, przewaga Polek wzrosła już do czterech punktów (22:18). Wówczas kolejny raz o czas dla swojej drużyny poprosił szkoleniowiec reprezentacji Niemiec. Ostatnie piłki to błędy serwisowe obu drużyn, a ponieważ przewaga punktowa należała do Polek, to po zepsutej zagrywce Louisy Lippmann udało się objąć prowadzenie w meczu (25:21).

 

Początek drugiej partii przypominał to, co działo się na inaugurację meczu. Na pierwszej przerwie technicznej Niemki prowadziły 8:5, ale znowu Polki doszły do głosu w środkowej fazie tej odsłony. Nie do zatrzymania zarówno w polu serwisowym oraz w ataku była Malwina Smarzek. Komentujący to spotkanie z Łukaszem Kadziewiczem Adrian Brzozowski jasno podsumował jej grę jako "Smarzek show". Dzięki naszej atakującej Biało-Czerwone wyszły na prowadzenie 16:14. Po kilku wymianach było już 20:16 i wszystko wskazywało na to, że Polki dopną swego.

 

Żeńska siatkówka kolejny jednak raz dała o sobie znać jako nieprzewidywalna. W najmniej oczekiwanym momencie Niemki złapały drugi oddech i po skutecznym bloku doprowadziły do remisu 21:21. W samej końcówce Polki nie poradziły sobie z kąśliwymi zagrywkami rywalek. Następnie Kąkolewska zaserwowała w siatkę i ekipa Deutsche Volleyball-Frauenmannschaft doprowadziła do remisu w meczu (25:23).

 

Trzeci set zaczął się zgoła odmiennie w porównaniu z poprzednimi partiami. Tym razem to Polki odskoczyły na kilka punktów (6:2). Niestety, naszemu zespołowi nie udało się zbyt długo utrzymać takiego prowadzenia, ponieważ po zablokowaniu Smarzek, to Niemki objęły prowadzenie 14:13. Sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli ekipie Nawrockiego. Bardzo skuteczna po stronie przeciwniczek była Lippmann.

 

Na szczęście w polskim obozie były dwie zawodniczki, które wyróżniały się na tle pozostałych. Mowa o Smarzek oraz Paulinie Maj-Erwardt, która kapitalnie spisywała się w defensywie. W bardzo ważnym momencie asa serwisowego zapisała na swoim koncie Klaudia Alagierska (19:20). Był to początek dobrej passy Polek. Niedługo później blokiem popisała się Mędrzyk, a atak skończyła Smarzek. Przy pierwszej piłce setowej zatrzymana przez podwójny blok została Lippmann i rzutem na taśmę, ku euforii kibiców, udało się wygrać seta (25:23) i ponownie wyjść na prowadzenie w meczu.

 

Najwięcej emocji przyniósł czwarty set. W nim Niemki prowadziły już 19:14 i wszystko zmierzało do tie-breaka. Polki jednak przebudziły się w samą porę. Mozolne odrabianie strat zwieńczyła rzecz jasna Smarzek. Ta sama siatkarka chwilę później dała prowadzenie Biało-Czerwonym (23:22). O losach tej partii rozstrzygnęła gra na przewagi, w której najpierw blok Kąkolweskiej, a następnie korzystny dla nas challenge sprawił, że udało się rzutem na taśmę zwyciężyć 3:1 i odnieść tym samym pierwszy triumf w tegorocznej edycji Ligi Narodów!

 

Polska - Niemcy 3:1 (25:21,23:25,25:23,26:24)

 

Polska: Joanna Wołosz, Agnieszka Kąkolewska, Kamila Witkowska, Natalia Mędrzyk, Martyna Grajber, Malwina Smarzek, Paulina Maj-Erwardt (libero) – Magdalena Stysiak, Klaudia Alagierska, Marlena Pleśnierowicz

 

Niemcy: Pia Kastner, Leonie Schwertmann, Marie Scholzer, Nele Barber, Lena Stigrot, Louisa Lippmann, Lenka Durr (libero) - Linda Bock, Lisa Grunding

 

WYNIKI I TABELA LIGI NARODÓW