Marta Ćwiertniewicz: Udało się zagrać kapitalne spotkanie. Widać było chemię na boisku.

 

Joanna Wołosz: Myślę, że tak. Zagrałyśmy konsekwentnie, z dużą cierpliwością. To się liczy. Fajnie, że udało nam się zakończyć ten turniej zwycięstwem, jeszcze przed własną publicznością.

 

Nareszcie mieliśmy sytuację, że nie tylko Malwina Smarzek była pewniakiem, ale kilka dziewczyn grało na bardzo dobrym poziomie.

 

Wszystkie zagrałyśmy bardzo dobrze. Cały zespół zagrał super. O to chodzi. Będziemy starać się odciążyć Malwinę, bo myślę, że może czuć się zmęczona po tym turnieju.

 

WYNIKI I TABELA LIGI NARODÓW