Potrójna obrona Zatorskiego pełna kontrowersji! Sędziowie nie znaleźli błędu (WIDEO)

Siatkówka

Po bardzo pewnie wygranym pierwszym secie Polaków w meczu z Australią, druga partia przyniosła wyrównane widowisko i ostatecznie zaskakujący triumf rywali. Bohaterem jednej z akcji był Paweł Zatorski, który dwoił się i troił, aby piłka nie upadła na parkiet po naszej stronie. Po sprawdzeniu akcji sędziowie ostatecznie przyznali punkt Biało-Czerwonym.

Polski libero nie pozwolił piłce upaść po wybloku mimo, że miał do pokonania kilka metrów w ułamku sekundy. Zatorski rzucił się i obronił niemożliwą piłkę, lądując daleko za linią dzielącą obie strony boiska.
 
Akcję udało się uratować i Biało-Czerwoni ustawili się ponownie, aby odeprzeć kontratak Australijczyków. Piłka raz jeszcze powędrowała na prawe skrzydło do Williamsa, który tym razem trafił wprost w dobrze ustawionego Zatorskiego. Warto dodać, że jeszcze kilka sekund wcześniej nasz siatkarz leżał w okolicach siatki.
 
Zatorski podbił piłkę, a chwilę później przebił ją na drugą stronę. Sędziowie przerwali akcję, a selekcjoner rywali Mark Lebedew szalał przy linii bocznej oczekując na orzeknięcie błędu Biało-Czerwonych.
 
- To nie jest błąd. Jak ktoś ma trzy metry, może leżeć nawet głową na środku boiska. Nie utrudnił rywalom akcji, wcisnął się między nich - komentował Łukasz Kadziewicz.
 
Kamery kilkukrotnie pokazały uśmiechniętego Zatorskiego, a po konsultacji punkt przyznano Biało-Czerwonym, co było równoznaczne z brakiem błędu naszego libero.
ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze