Mecz toczył się przy temperaturze przekraczającej 30 stopni Celsjusza, a 37-letni Federer nie miał większych problemów z odniesieniem zwycięstwa. Z 68. w rankingu ATP Mayerem zmierzył się po raz czwarty i jeszcze nigdy nie przegrał z tym rywalem. W Wielkim Szlemie zmierzyli się po raz drugi - poprzednio miało to miejsce w pierwszej rundzie US Open 2015.

 

Zdobywca rekordowych wśród mężczyzn 20 tytułów ominął trzy poprzednie edycje zmagań w Paryżu. W 2016 roku zmagał się z kontuzją pleców, a w dwóch kolejnych latach całkowicie zrezygnował z występów na kortach ziemnych, by lepiej przygotować się do gry na trawie. Triumfował tylko raz - w 2009 roku.

 

Szwajcar debiutował na kortach im. Rolanda Garrosa w 1999 roku. Cztery lata temu odpadł w ćwierćfinale po porażce z rodakiem Stanem Wawrinką. Być może teraz będzie miał okazję mu się zrewanżować, o ile ten w niedzielę wyeliminuje rozstawionego z "szóstką" Stefanosa Tsitsipasa. Będącemu rewelacją tego sezonu 20-latkowi też miałby za co się rewanżować - Grek pokonał go w 1/8 finału styczniowego Australian Open.