- Drągowski ma za sobą kilkanaście udanych występów w Empoli. Nagle zaczęły się sygnały mówiące o tym, że nie wiadomo czy przyjedzie na zgrupowanie juniorskiej kadry. W końcu przysłano pismo, że ma kontuzję. Wydaje mi się, że kiedyś zrozumie, że to "samobój" - ocenił.

 

Numerem jeden w reprezentacji do lat 21 jest Kamil Grabara, który bardzo dobrze spisywał się w ostatnich spotkaniach kadry.

 

- Grabara bronił fantastyczne eliminacje, do tego występował w barażach z Portugalią. Na podstawie meczów w Empoli selekcjoner nie ma prawa zmienić hierarchii w reprezentacji. Życie niesie różne niespodzianki. Podczas EURO 2012 Tytoń nie startował z pozycji "drugiego". Był Szczęsny, Fabiański. "Fabian" nabawił się kontuzji na jednym z ostatnich treningu, a w jego miejsce dowołano Sandomierskiego. Potem czerwona kartka z Grecją i Tytoń wskoczył do składu - dodał ekspert Polsatu Sport.

 

Zdaniem Kołtonia, za kilka lat Drągowski zrozumie swój błąd.

 

- Adam Nawałka też miał spory dylemat i na EURO 2016 postawił na Szczęsnego. Bramkarz zderzył się z rywalem, wszedł Fabiański. Drągowski jak dla mnie strzelił sobie "samobója". Bartek za rok, za dwa będzie tego żałował. Nawet z perspektywy rezerwowego wzięcie udziału w turnieju jest dużym doświadczeniem - zauważył.

 

Dyskusja w załączonym materiale wideo.