Ronaldo po raz kolejny udowodnił, że jest niezbędny reprezentacji Portugalii. Gwiazdor Juventusu przekreślił szansę Szwajcarów na dogrywkę strzelając im dwa gole w ciągu zaledwie dwóch minut.

 

Wracający po przerwie Ronaldo najpierw wykorzystał w 88. minucie płaskie wbicie piłki w pole karne przez Bernardo Silvę i mocnym, kontrującym strzałem posłał ją tuż obok prawego słupka bramki strzeżonej przez Yanna Sommera. Na chwilę przed strzałem golkiper przeniósł ciężar ciała na prawą nogę i w rezultacie nie zdążył ze skuteczną interwencją.

 

Dwie minuty później było już 3:1, a na listę strzelców po raz kolejny wpisał się Ronaldo. Kapitan Portugalczyków przyjął piłkę podaną przez Goncalo Guedesa, wypuścił ją sobie w kierunku środka, po czym mocno uderzył w kierunku dalszego słupka ustalając wynik meczu. Tym samym, po golu z pierwszej połowy, skompletował również hattricka.

 

Do 87. minuty na tablicy wyników wyświetlał się wynik 1:1. Wynik meczu otworzył w 25. minucie "CR7", który nie dał szans Sommerowi i pokonał go efektownym strzałem z rzutu wolnego. W 57. minucie doszło do dość niespotykanej sytuacji. W polu karnym Helwetów przewrócił się Bernardo Silva i sędzia Felix Brych podyktował rzut karny. Po chwili doszło jednak do korekty w oparciu o system VAR, w wyniku której... "jedenastka" została przyznana Szwajcarom! Chwilę wcześniej Nelson Semedo sfaulował bowiem w polu karnym Harisa Seferovicia.