Ben McCauley ma 32 lata i 206 cm wzrostu. Gdy grał w Polpharmie, był jedną z gwiazd PLK, zdobywając średnio 19 punktów i notując osiem zbiórek na mecz. To koszykarz uniwersalny, o którym trener Budzinauskas mówił w samych superlatywach.  

 

- Myślę, że jest to bardzo dobry zawodnik. Jestem zadowolony, że po długich negocjacjach udało się nam podpisać kontrakt. Myślę, że właśnie takiego gracza nam brakowało w ostatnich sezonach. On może grać na kilku pozycjach, a wielką zaletą jet też jego doświadczenie. Umie być liderem, ale potrafi też grać bardzo zespołowo. - powiedział litewski szkoleniowiec.

 

W sezonie 2012/2013 McCauley wystąpił w Meczu Gwiazd PLK oraz w konkursie wsadów. Później występował na Ukrainie, w Hiszpanii, Turcji i Izraelu. W rozgrywkach 2017/2018 w ekipie Maccabi Ashdod notował średnio 9,7 punktu i 5,6 zbiórki w każdym spotkaniu. W ostatnim sezonie nie miał klubu.

 

- Byłem bardzo podekscytowany podpisując kontrakt z Kingiem. Cenię trenera Budzinauskasa, to wspaniały szkoleniowiec. Czeka nas naprawdę dobry sezon. Gra w Polsce dawała mi zawsze dużo radości. Są tu wspaniali kibice, naprawdę niesamowici. Mam nadzieję, że w tym sezonie po raz kolejny będziemy w play-offach i zagramy o mistrzostwo. Jestem niezwykle głodny zwycięstw - mówi McCauley w rozmowie z dziennikarzem oficjalnej strony internetowej szczecińskiego klubu.

 

Amerykanin jest czwartym zawodnikiem, który podpisał kontrakt z Kingiem na następny sezon. Wcześniej zrobili to Cleveland Melvin, Paweł Kikowski i Dominik Wilczek. Prawdopodobnie drużynę opuści Łukasz Diduszko, który ma przenieść się do GTK Gliwice.

 

WYNIKI I TERMINARZ EBL