Turczynki znakomicie spisują się w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Podopieczne Giovanniego Guidettiego mogą pochwalić się bilansem dziewięciu zwycięstw i zaledwie dwóch porażek. Jedna z nich miała miejsce w środę przeciwko gospodyniom turnieju w Jiangmen - zawodniczkom reprezentacji Chin. Wówczas siatkarki znad Bosforu uległy 0:3, ale dzień wcześniej analogicznie potrafiły pokonać Amerykanki.

 

O wiele gorzej radzą sobie Biało-Czerwone, które najpierw wyraźnie uległy Chinkom 0:3, aby następnego dnia dobrze rozpocząć starcie z USA od zwycięskiego seta, lecz ostatecznie przegrać 1:3. Dwie porażki z rzędu skomplikowały sytuację Polek w tabeli Ligi Narodów. Nasze siatkarki wypadły z pierwszej piątki, która gwarantuje udział w turnieju finałowym. Do dającej awans lokaty Polska traci cztery punkty.

 

- Bardzo cieszymy się, że możemy zagrać z takimi zespołami w Lidze Narodów. W następnym meczu nie będzie łatwiej, ale to rywalizacja sprawia, że jesteśmy lepszą drużyną. Wiemy, że te porażki zaprocentują w najważniejszym momencie - przyznała libero, Maria Stenzel.

 

O przerwanie złej passy faktycznie łatwo nie będzie, ponieważ Turczynki także będą chciały wrócić na zwycięską ścieżkę. Warto zaznaczyć, że obie reprezentacje ostatni raz mierzyły się ze sobą 18 maja zeszłego roku, również w ramach zmagań w Lidze Narodów. Wówczas padł wynik 3:0 dla naszych rywalek. Oby czwartek okazał się dniem rewanżu.

 

WYNIKI I TABELA LIGI NARODÓW SIATKAREK

 

Transmisja meczu Turcja - Polska o godz. 9:45 w Polsacie Sport.