Kubo przystał na ofertę "Los Blancos". Utalentowany piłkarz rozpocznie swoją przygodą w Madrycie w drużynie rezerw, która gra obecnie na trzecim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii. Za występy na zapleczu, Kubo będzie zarabiał dwa miliony euro rocznie.

 

Ze względu na widowiskową grę, nastolatek nazywany jest "Japońskim Messim". Ze swoim poprzednim klubem - FC Tokyo związał się cztery lata temu, gdzie trafił z akademii Barcelony, w której także występował przez cztery sezony.

 

W tegorocznych rozgrywkach J1 League ofensywny pomocnik zdobył 4 bramki i zanotował tyle samo asyst. 

 

Kubo dostał także powołanie do pierwszej reprezentacji kraju na Copa America, gdzie Japonia zmierzy się w grupie C z Ekwadorem, Urugwajem i Chile.