Przed tym spotkaniem na szczycie listy widniały dwa nazwiska: Vargasa oraz Enrique Hormazabala - skrzydłowego z lat 50'. Obaj mieli na koncie po 10 trafień. Istniało jednak duże prawdopodobieństwo, że w trakcie brazylijskiego turnieju temu pierwszemu uda się zostać samodzielnym liderem.

 

Stało się tak już w pierwszym spotkaniu. Vargas wpisał się na listę strzelców w 54. minucie, wykorzystując dogranie Mauricio Isli. Miał też trochę szczęścia, gdyż piłka odbiła się po drodze od Takehiro Tomiyasu.

 

To był 37. gol Vargasa w reprezentacji Chile. Na tym się jednak nie skończyło, gdyż w końcówce zdobył drugą bramkę w tym meczu. Tym samym w Copa America ma już 12 trafień.

 

WYNIKI I TABELE COPA AMERICA