Biało-Czerwoni na Stadio Renato Dall'Ara w Bolonii goszczą ostatnio dość często. We wrześniu ubiegłego roku seniorska reprezentacja Polski zmierzyła się tam z "Azzurrimi" w ramach nowo powołanych rozgrywek Ligi Narodów i zremisowała 1:1 po golach Piotra Zielińskiego i Jorginho. Teraz przyszedł czas, by o awans do fazy pucharowej mistrzostw Europy do lat 21, powalczyli tam podopieczni Czesława Michniewicza.

 

W spotkanie rozgrywane na zabytkowym obiekcie zdecydowanie lepiej weszli gospodarze, którzy stwarzali sobie dogodne okazje do strzelenia gola, jednak za każdym razem na posterunku byli polscy obrońcy i Kamil Grabara. W 10. minucie udało nam się w końcu zbudować pierwszą składną akcję, którą po zgraniu przez Filipa Jagiełłę ładnym, technicznym strzałem z granicy pola karnego wykończył Krystian Bielik. Piłka została jednak sparowana przez jednego z włoskich obrońców na rzut rożny i nie udało nam się objąć prowadzenia.

 

W 27. minucie blisko otwarcia wyniku byli Włosi, jednak Grabara fenomenalnie zachował się w sytuacji sam na sam z Federico Chiesą i intuicyjnie "wyjął" jego uderzenie w kierunku lewego słupka. Z naprawdę dalekiej podróży wróciliśmy jednak trzy minuty później, gdy kapitalne podanie ze skrzydła w polu karnym przechwycił Rolando Mandragora, stając tym samym przed stuprocentową szansą. Uderzył jednak fatalnie i piłka minęła prawy słupek "biało-czerwonej bramki".

 

W 39. minucie Nicolo Barella sfaulował jednego z podopiecznych Michniewicza tuż przed polem karnym i przed szansą na zdobycie gola ze stałego fragmentu gry stanął Dawid Kownacki. "Kownaś" uderzył jednak prosto w mur, jednak odbitą od Włochów piłkę przytomnie skontrował wolejem Krystian Bielik i pokonał stojącego w bramce Alexa Mereta. Prowadzenie Polaków stało się faktem!

 

W 44. minucie Riccardo Orsolini trafił do bramki Grabary i zrobił to w iście imponujący sposób, jednak po skorzystaniu z systemu VAR, sędziujący spotkanie Aleksiej Kulbakow z Białorusi nie uznał gola stwierdzając, że w momencie oddania strzału Włoch był na pozycji spalonej.

 

Podobnie jak pierwsza odsłona, również druga rozpoczęła się od zmasowanych ataków gospodarzy, jednak szczęście nie zamierzało opuszczać młodych Biało-Czerwonych. W 52. minucie znów dał o sobie znać talent Grabary, który kapitalną interwencją udaremnił próbę Chiesy.

 

Bramkarz musi mieć jednak szczęście, czego przykład mieliśmy w 76. minucie, gdy Lorenzo Pellegrini huknął z dystansu, jednak piłka odbiła się od słupka.

 

Dwanaście minut później "Azzurrini" powinni grać w dziesiątkę, gdy Nicolo Zaniolo brutalnie wszedł wyprostowaną nogą w Sebastiana Szymańskiego. Białoruski sędzia oszczędził jednak Włocha i napomniał go zaledwie żółtą kartką.

 

Polacy utrzymali wynik do końca spotkania i drugie zwycięstwo na mistrzostwach Europy U-21 stało się faktem!

 

Przed sobotnim meczem z Hiszpanią, która w środę wygrała z Belgią 2:1, Biało-Czerwoni są w znakomitej sytuacji. Wystarczy im remis do zajęcia pierwszego miejsca w grupie i jednocześnie awansu na igrzyska olimpijskie w Tokio. Niewykluczone, że nawet porażka zapewni im to prawo, ale wówczas będzie to zależeć od innych rezultatów.

 

W turnieju uczestniczy 12 drużyn, podzielonych na trzy grupy. Do półfinału awansują zwycięzcy trzech grup i drużyna z drugiego miejsca z najlepszym bilansem.

 

Mistrzostwa są jednocześnie kwalifikacjami do igrzysk. Do Japonii polecą cztery najlepsze zespoły MME, czyli półfinaliści. W przypadku awansu do czołowej czwórki Anglii otworzy się szansa dla innej drużyny (kraje wchodzące w skład Wielkiej Brytanii nie mogą wystawić oddzielnych reprezentacji w igrzyskach). To oznacza, że o prawo występu w Tokio zagrają dwa pozostałe zespoły z drugich miejsc w grupach. Ewentualny dodatkowy mecz odbędzie się 28 czerwca w Cesenie.

 

 

Włochy U-21 - Polacy U-21 0:1 (0:1)
Bramka: Bielik 40'.

 

Włochy: Alex Meret - Claud Adjapong (81' Nicolò Zaniolo), Gianluca Mancini, Alessandro Bastoni, Federico Dimarco - Nicolò Barella, Rolando Mandragora (57' Sandro Tonali), Lorenzo Pellegrini - Riccardo Orsolini (46' Moise Kean), Patrick Cutrone, Federico Chiesa.

 

Polska: Kamil Grabara - Karol Fila, Mateusz Wieteska, Paweł Bochniewicz, Kamil Pestka - Filip Jagiełło (55' Konrad Michalak), Krystian Bielik, Patryk Dziczek, Szymon Żurkowski, Sebastian Szymański - Dawid Kownacki (76' Adam Buksa).

 

Żółte kartki: Zaniolo - Dziczek, Kownacki, Buksa.

 

Sędziował: Aleksiej Kulbakow (Białoruś).