Jędrzejewski wygrał w swojej karierze kilka istotnych nagród. Ostatni sezon spędził w Orle Łódź. Swoje pierwsze kroki stawiał jednak w Bydgoszczy, do której wrócił po latach. To właśnie tutaj zaczęła się jego przygoda z żużlem.

- W 2002 roku w Tucholi, z której pochodzę, wybudowano tor miniżużlowy. Nie pochodzę z rodziny żużlowej, więc jak większość chłopaków chodziłem z tatą na mecze Polonii. Nie opuszczaliśmy żadnego meczu, a były to czasy Tomasza Golloba. Później przyjechałem na trening do Grudziądza, a następnie trafiłem do Bydgoszczy. Tak się złożyło, że zostałem na kilka pięknych lat - powiedział.

Zarówno prezes Orła Łódź, jak i związany z Bydgoszczą Zbigniew Boniek mieli duży wpływ na przenosiny Jędrzejewskiego do Polonii. Zadowolenia z powrotu 32-letniego żużlowca nie kryją także działacze klubu, w tym prezes Jerzy Kanclerz.

- Wcześniej nie znałem Marcina. Po tych trzydziestu dniach rozmów z prezesem Witold Skrzydlewskim doszliśmy do porozumienia i bardzo się z tego powodu cieszymy. Jędrzejewski to łagodny, bezkonfliktowy chłopak. Z pewnością jest osobą dojrzałą i wie czego chce od życia - powiedział prezes Polonii.

Czy wzmocnienie w postaci Jędrzejewskiego pomoże wrócić Polonii do najwyższej klasy rozgrywkowej? Najbliższe lata pokażą, jednak sam zainteresowany z optymizmem patrzy w przyszłość. W klubie zmieniło się wiele rzeczy, dlatego awans jest jednym z priorytetów drużyny.

- Myślę, że klub wróci na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Infrastruktura klubowa jest w trakcie budowy, więc są tutaj odpowiednie warunki, by powalczyć o sportowy awans - dodał Jędrzejewski.