Chicago Fire nie może zaliczyć ostatnich tygodni do udanych. Zaledwie trzy punkty zdobyte w ostatnich pięciu meczach spowodowały, że drużyna Przemysława Frankowskiego znajduje się na ósmej pozycji w tabeli. Do siódmego miejsca, które gwarantuje udział w play-offach, traci trzy punkty, dlatego mecz z NY Red Bulls jest ogromną szansą, by powrócić na zwycięski szlak.

Znacznie lepiej prezentuje się ekipa z Nowego Jorku. Podopieczni Armasa Chrisa zdobyli dziesięć punktów w ostatnich pięciu meczach, dzięki czemu plasują się na piątej lokacie w tabeli. Rozegrali również jeden mecz mniej od "Strażaków', dlatego są w znacznie lepszej pozycji przed piątkowym starciem.

Słaba forma Chicago Fire może dziwić, jeśli spojrzymy na ich statystyki z bieżącego sezonu. Frankowski i spółka oddali 177 strzałów w tym sezonie, jednak zdobyli tylko 25 bramek. Dla porównania NY Red Bull 131 razy atakowało na bramkę rywali, strzelając 27 goli. Najlepszym strzelcem "Strażaków" jest C.J. Sapong, który sześć razy pokonał bramkarza rywali. Jedno trafienie mniej ma były napastnik Legii Warszawa Nemanja Nikolić.

Transmisja meczu New York Red Bulls - Chicago Fire od godziny 2:00 w Polsacie Sport News.